Mam dwie jeżówki białe które mogą nimi być, ale kupowane bez nazwy, to pewności nie mam, muszę spróbowac je zidentyfikować, a w ogóle to z jeżówkami musze zrobić porządek, bo na brzozowej mam ich trochę i rosną jakby nie mogły, pewnie im brzozy zabierają cała wilgoć, musze je stamtąd zabrać.
Witam chciałabym uzyskac kilka porad co do nasadzeń. Co prawda plan mam ale dobrze znać zdanie innych.
Z jednej strony tzn. na przeciwko domu od strony podwórza mam pole sąsiada. Bardzo mi sie podoba ten widok dali ze snopkami siana. U mnie podwórko to patelnia więc posadziłam trzy brzozy Doorebos w dużych 4 m odległościach,żeby nie zasłaniac całkiem ładnej częsci pola. Gorsza część pola to stary szkielet po tunelach ogrodniczych i to własnie zamierzam zasłonić ekranem z zebriny. Dałyby mi cienia i zasłoniły okna sąsiad i to paskudztwo. Czy dobrze myśle?
Czyli od rogu działki 7-8 sztuk zebriny, potem doorenbosy a dalej mam gesto zarośniete jakimis samosiejkami (ale to juz po stronie sąsiada).
Ala - w weekend zrobię zdjęcia żurawek, jeszcze Fire Alarm jest piękna.
Jolu - mój syn jest alergikiem w stopniu bardziej niż silnym. Nie mogę mieć niektórych roślin aby dodatkowo go nie narażać. Wystarczy nam to co już jest teraz poza ogródkiem i na co nie mamy żadnego wpływu. Nie mogę przecież sąsiadowi powiedzieć wytnij proszę brzozy bo mój syn przez nie trafił do szpitala.
Aguś, odpowiadając po kolei na Twoje pytania:
pierwsze koszenie jak najbardziej tak, ale czekamy na Pana, który trawnik zakładał. On robi pierwsze koszenie i dosiewa potem braki.
Plany się tworzą
Te rozgrzebane rabaty to wynik głównie tego, ze rok temu już coś próbowałam, ale w większości padło.
Drzew do tej pory wogóle nie brałam pod uwagę. Od dwóch dni zabijacie mi tu nimi ćwieka Muszę zrobić spory rekonesans, bo do tej pory dopuszczałam tylko brzozy.
Myślę, że zima upłynie mi u na planowaniu.
Z Żywopłotem mam naprawdę problem, bo chyba jednak się tych cisów nie podejmę, tui nie lubię, a jałowce mi wszyscy odradzają. No i na tym klops...
Dotarłam dzisiaj na Twoim wątku do 55 stronie- czytając na telefonie! Oj wzrok się pogorszy po tych malutkich literkach. Patrzę z daleko na wysepkę i myślę- "tak! Dęby! Tak". No nie...brzozy jednak I moja ekscytacja, że zaraz Cię zagadnę jakby zmalała...
Tak to ta odmiana brzozy... Sadzone są co 1.50 , 1.70 . ale nie w linii prostej . Jeśli masz więcej miejsca to nawet co 2 metry lub więcej nie będzie przesadą. Zawsze możesz uzupełnić luki roślinami i wówczas nie zostaną zaduszone przez system korzeniowy brzóz . Potrzebują dużo wody ...
Wiem, wiem Ale jak już dobiorę drzewa to do nich podpasuję resztę roślin
Brzozy zawsze mi się podobały, jak jadę do pracy to mijam lasek brzozowy i napatrzeć się nie mogę Problem mam tylko z wybraniem odpowiedniej odmiany. Lubię też klony ale nie jestem pewna czy ładnie by wyglądały w szpalerze 40m.
I tak całą zimę będę milion razy zmieniać decyzję Klony czy brzozy? Które będą bardziej pasować?
sosny sa na pewno w lesie po jednej stronie laki tam gdzie przejezdzam jadac do domu, tam sa tez dzikie czeresnie i jakies inne drzewa iglaste bardziej z tylu wiecej musze pojsc i obejrzec z bliska.
W lesie za pastwiskiem sa na pewno jodly, sosny raczej tez, bo jak ogradzalismy pastwisko to bylo tam kilka malych takich samosiewek wiec czegos sie wysiewaja. Buki tez tam sa i brzozy, Reszte musze sprawdzic.
w tym miejscu gdzi bedziemy sadzic pozniej pojde dokladnie sprawdzic co tam rosnie. R wykosil wszystkie chwaciory i juz do sadzenia donice postawil. Bedziemy wiec myslec intensywnie co i gdzie
Rabata z brzozami tylko wtedy wyjdzie, gdy brzóz jest co najmniej 5.
Brzozy ustawione nieregularnie. Dodam brzozy himalajskie, zwykłe tak smiecą, że od Anuli z brzozy gwiazdki to mam nawet w garnku i łazience. A podjazd usypany na beżowo.
Wrzory i wrzośce po 35 sztuk jednej odmiany, różniące się kolorystycznie, rozplecine po 3-5 szt. miskanty co najmniej 3 sztyki, hortensje co najmniej 3 szt i jedna odmiania, zurawki, trawki niskie, krokusy co najmniej 100 szt. Berbersykiki Bagatelle.
Ewuś, z chęcią czegoś więcej bym rad o drzewach w sadzie poczytała. Mam 6 młodziaków, sadzonych na wiosnę i za dobrze nie wyglądają (szczególnie grusze i jabłonie). Może za mało je podlewałam, może ta dziwna pogoda dała im się we znaki. Jak im pomóc?
Marto, tylko wiosną było troszkę lepiej. Padało jak była Basilicum (30 l/m2) ale to jest za mało na takie stepowienie, bo rośliny popalone. Może to ze słońcem jest coś nie tak, ono po prostu pali?
Podczas tych wakacji mieliśmy 2 porządne opady deszczu. Reszta to rosa i kropidło.
Brzozy (widać na zdjęciach Izabeli) całe żółte, trawnik miejscami też (ale to akurat nie problem). Nie wiem co jest, bo np. w zeszłym roku było jednak gorzej (upały afrykańskie nawet w nocy) a sadźce nie więdły a w tym więdną na potęgę.
Drzewa w sadzie potrzebują wiele starań teraz - zmasakrowane przez owady i grzyby.
A wiec: opaski, opryski, jesienne nawożenie obornikiem skompostowanym, lanie wody.
Nie umiem tego wytłumaczyć. Dobrze, że noce chłodne, to rośliny oddychają.
Słuchajcie, czy ktoś z Was posiada w swoim ogrodzie brzozę kulistą Magical? Ja pierwszy raz się z taką spotykam i bardzo mnie zaintrygowała. Uwielbiam brzozy i wszelkie kuliste formy, a tu mam dwa w jednym Pani Danusiu warto ją sadzić w ogrodzie? Ściskam!
Toszko ptrzebuję pomocy. Twojej. Napisz mi jak mam "postępować" z odrostami u dwóch brzózek. Zdjęć nie zrobiłam, ale spróbuję opisać. Bezpośrednio przy pniu, z ziemi wyrastają 3-4 gałązki. Wygladają jak zwykłe brzozy. Inne, mniejsze liście. Mam zagmyrać w ziemi i odciąc czy co mam robić bo nie wiem. Napisz prosto i jasno, wiesz, tak bym zrozumiała.
Jolaaa, Ty to lepiej nic nie mów o dobijaniu Ruszyć się nie można po tym forum, bo ciągle ktoś mnie dołuje
Ania, no i dobrze, bo rozchodniki są efektowne bardzo. No i przynajmniej dla mnie nie bez znaczenia był fakt, że lubią sucho - u mnie są na słońcu koło brzozy.
A wybór Krzysia niezły, co? Ja wcześniej nie zwracałam jakoś uwagi na jeżówki (podobnie jak na rozchodniki), a teraz ciągle chodzę koło tej rabatki i oczy pasę Już domówiłam parę innych, mam nadzieję, że dorównam synowi
A, bo tak popatrzyłam na necie i jak się bierze więcej, to gościu daje upusty, ma ładne duże cisy po 50 zł, albo można mniejsze. Mnie też brzozy interesują I tak sobie pomyślałam, że obie mamy już mężów przećwiczonych w zakupach Może wyślemy razem naszych panów (na 2 samochody) po cisy, szczegóły by się ustaliło i cenę z gościem też, no bo przecież więcej byśmy tego brały. Twój i mój by nie jęczeli, że sami jada