Też widziałam morze , dlatego napisałam o poszarzałym drewnie i grubych dechach wysmaganych deszczem i wiatrem. Takich jak wyrzuca morze.
Ja w tym roku jeszcze nie robiłam lodów.
I może dlatego o nich myślę, i jeszcze o szklaneczce czegoś /hmmm/ zimnego.
.
Przychodzi mi po raz wtóry w tej godzinie wcinać się w Twój wątek.
I tak jak bardzo, a bardzo chciałabym mieć ogrodową jadalnię, tak też bardzo chciałabym cieszyć się w ogrodzie widokiem dalii.
Niestety, ślimaki mi na to nie pozwolą.
Wierz mi że nie widziałam żadnego na daliach.
Moim marzeniem jest żeby ta jadalnia stała na wydmie i widać było z niej morze A w jadalni beza z własnymi polanami i kupną resztą
Ja bardzo, a nawet bardzo, bardzo, chciałabym taką mieć.
Dach przez to 'rozbicie' stał się taki lekki.
I pierwsza myśl - pokrycie z łupka. Z łupka w kolorze czarnym.
Drewno zszarzałe.
Schody marzenie. Ciągle żałuję, że do mojego domu nie mogą prowadzić takie, które 'stanowią' wycinek koła.
Te zaprojektowane przez Ciebie przywodzą mi na myśl zejście do wgłębnika.
A stół ? Taki jak zaprojektowałaś. Prosty, kanciasty z grubych dech wysmaganych deszczem i wiatrem.
Bardzo też jestem ciekawa jak będzie wyglądało miejsce na ognisko.
I o dach mi głównie chodziło żeby przy tych gabarytach nie wyglądał jak stodoła - zauważyłaś to
Jeszcze tylko dodam prostokątne łaty pomiędzy pokrycie a belkę żeby go obniżyć.Łupek na dach rewelacja.
W pierwszej wersji schody nie są falą tylko 1/5 wycięte z koła. Wtedy okrągła posadzka granitowa z zagłębieniem na palenisko idealnie wpisuje się w tą przestrzeń. Przy tej wersji muszę pokombinować.
tu hosta fire & Ice w towarzystwie 2 odmian Brunerry
A takiej hostę pragnę....prześliczna
Witaj Kaś!
Witaj po urlopie. Pięknie się porozrastało u Ciebie, a to co nieporządne zaraz do pionu ustawisz hi hi.
No cóż, natura potrafi nas zaskakiwać zwłaszcza w ogródku. A to Twój pierwszy sezon, więc znając pomysłowość i zacięcie zmian jeszcze będzie niemało.
M.
oooooo Marzenka! fajnie, że jesteś bardzo lubię wyjazdy, szczególnie wakacyjne, nabieram nowej perspektywy i łapię oddech ) muszę przyznać, że niektóre rośliny porozrastały się nieoczekiwanie ))) zmiany będą głównie polegały na porządkowaniu i rozsadzaniu, bo kupować za bardzo nie będę mogła, bo miejsca zaczyna brakować )) ale kiedyś, za kilka lat, to napewno będzie się działo oby