Witam wszystkich nowoprzybylych i dziekuje za odwiedziny
Co do tego malego balaganu chcialabym go zmienic i uporzadkowac, tylko oczywiscie nie mam pojecia jak. To jest wlasnie moj problem, zamiast zaplanowac na spokojnie ide na zywiol...
Danusiu, bardzo dziekuje za uwagi, szczegolnie za pochwale, bo to bardzo motywujace

. Prawde powiedziwszy to mnie wyczulas. To golenie ostrokrzewu to miala byc proba zrobienia bonsai, ale jak moj malz zobaczyl stos galezi i wygolony krzew to dlugo nie mogl odzyskac glosu

No i tak przycichlam, ale tez sama nie wiem jak dalej ciac, zeby to mialo rece i nogi.
A to kolejne odcinki:
Obrazek terazniejszy, ale latem wyglada nie najgorzej. Sloneczniczki kwitnace na zolto oraz biala i fioletowa szalwia. Niestety sloneczniczek chyba do wyciecia bo swierk juz sie rozrosl i potrzebuje wiecej miejsca i kilka krzaczkow szalwi bede musiala zlikwidowac. Dlaczego???
oto powod
Latem dosc mocno zaslaniaja ul i trzeba podwiazywac, a to nie jest zbyt komfortowe zajecie. Ja sie pszczol nie boje, ale moj maz juz bardzo.
Co prawda w tym roku stracilismy caly roj na wiosne, wymarzly biedulki i nowy nie przyszedl, ale licze, ze w przyszlym roku pszczolki sie wprowadza. Uwierzcie na slowo, nie ma to jak miodzik z wlasnego ula