Nasze dwa jakże różne ogrody łączy to samo ...... lampy ogrodowe Supcio zdjęcie i nie tylko to ....
Tak widziałam Sylwio te lampy u Ciebie , zawsze śmiałam się do siebie jak na nie patrzyłam w Twoim ogrodzie.
Wiesz ja się zastanawiam czy je w przyszłym roku nie przemalować na srebrno, jakoś tak mi by bardziej pasowały u mnie, ale do końca nie jestem pewna.
Justi, namiastkę bonsai robi się z nieudanych, albo uszkodzonych egzemplarzy oczywiście nie zawsze, stanowczo odradzam cięcie tej kuli. Jest piękna i ja bym wiele dała żeby taką mieć.
Natomiast powalcz aby pod nią pojawiło się pod nią wiele kul dużych nie malutkich, chętnie w innym kolorze (berberysy, tawuły japońskie żółte, inne cisy np. żółte, bukszpany zielone i żółte).
Zbyszku, nie maluj żadnych kresek, bo Krysia zawsze mówi, że jest damą, a damy mają swojego kierowcę. Ja zrobiłam okropną głupotę, bo po przerysowaniu facetowi karoserii już więcej nie siadłam za kierownicę.Doznałam takiego urazu psychicznego, bo facet tak się zachowywał, że nie mogłam z siebie wykrztusić słowa.Skorzystał jeszcze na tym, bo z mojego ubezpieczenia wymienił sobie części których nie uszkodziłam. Teraz też jestem damą i mam kierowcę.
Jak się zachowują kierowcy Marysiu - to też wiem . A zwłaszcza ci co latają codziennie do kościoła. Tylko skąd wezmę taką śliczną czapkę . Może mają pod arkadami w Iwoniczu-Zdroju ?
Termin czerwcowy jest narazie w planach a w nim ogrody w hrabstwie Norfolk i w pobliżu.
W styczniu okazało się, że początek lipca.
Nieodkrytych miejsc jest tam mnóstwo. Mamy już wstępną listę ogrodów, biuro pracuje nad ofertą.
Niezależnie szukamy innych ofert, planujemy różne opcje, aby nasz wyjazd był jak najbardziej atrakcyjny.
Taka wycieczka również samolotem, a po Anglii angielskim autokarem z klimatyzacją trwa 8-9 dni, ale w tym roku udało mi się zwiedzić 16 ogrodów. Plus dodatkowe atrakcje (3 piękne miasta).
Część tych ogrodów już opisałam, zapewne czytaliście.
Tutaj także zapisujemy się, zgłaszamy chęć wyjazdu aby móc zorientować się, Jak podamy ilość chętnych być może cena dzięki dużej frekwencji będzie niższa.
Przepraszam za nieobegność paru dni.
Po trzydniowych rozważaniach,poszukiwaniach postanowiłem zrobić plagiat,Danusiowego ogrodu.
Jak zobaczyłem je wymiękłem,kurcze będę miał namiastkę Danusiowego ogrodu pomyślałem chyba mi wybaczy , musze je mieć w swoim ogrodzie i zakupiłem, miotałem się 2 godz czy je kupić czy nie.
Kupowałem je z taka myślą co powiedzą na to Danusia i moi ogrodowiskowi przyjaciele.
Wybaczcie bukszpany były silniejsze ode mnie.
Zakładam ten wątek już teraz, abyśmy w razie czego wiedzieli kto chciałby pojechać i jak tylko oferta się ukaże (a jest to z reguły w styczniu) - będziemy mogli poinformować o naszej liście chętnych.
Cena nie jest jeszcze wiadoma, ale też wpisanie się na listę nie oznacza konieczności wyjazdu.
Oznacza gotowość w razie gdyby cena została zaakceptowana
Termin wyjazdu to koniec maja (około 26-29). Jeden dzień na CHelsea Flower Show i kilka ogrodów dodatkowo.
W cenie zawsze był bilet na samolot, hotel, śniadanie i późna kolacja, opieka przewodnika, bilety wstępu do wszystkich ogrodów i na wystawę, przejazdy autokarem z kierowcą angielskim.
Dodatkowo wstępujemy do centrów ogrodniczych, które wypatrzymy po drodze, także wypady do pubów - wieczorkiem na własną rękę są dozwolone.
Danusia i Witek wpisujemy się na listę jako pierwsi.
Justi, trzmielina nadal zielona Bogdziu- bardzo dziękuję Marzenko, jesień w ostatnim dniu października dla Ciebie
modrzewiowo- klonowo-jesionowo
oczywiście pod klonem
brzozowe przebarwienia
rzut oka na dąbka pod czereśnią
Przede wszystkim grabienie liści z trawnika i ścieżek praca prawie syzyfowa ..
Od razu na ogień żeby zniszczyć porażone przez choroby. Na rabatach planowałam zostawić jako okrywę bylin, ale dziś zauważyłam, że pod tymi liśćmi domki i wylęgarnie zrobiły sobie ślimaki, więc i tych liści na rabatach będę się pozbywać sukcesywnie. Grabiąc za domkiem ciągle spoglądałam na ścianę z irgi i berberysa - przebarwiły się ślicznie; muszę je mocno przyciąć bo rozpanoszyły się utrudniając przejście.
Z kolorów jeszcze cieszy kapusta ozdobna
borówki z czerwonymi listkami na żółtym dywanie z brzoskwiniowych liści wyglądają cudnie
a o 17-ej mimo, że świecił łysy, trza było zmykać do domu, bo ciemno jak ...
dobrze, że nie byłam sama, bo co prawda ślicznie, romantycznie, ale i trochę straszno...