O rany, jakie piękne widoczki Bogusiu! Nad naszym morzem to ja już ponad 30 lat nie byłam , syn jedzie w piątek, więc może choć troszkę piasku przywiezie
Coś mi się zdaje, że nie do uratowania ten wierzchołek, ale trzeba będzie wyprowadzić nowy, przywiązać. Zasmaruj, jak zacznie jednak usychać to obetnij i przywiąż do kijka. Radziłabym okręcić co cenniejsze okazy specjalną taśmą spiralną plastikową.
Niestety nie zdążyłam dziś kupić smarowidła, ale tez mi się wydaje, że wierzchołek trzeba jednak nowy wyprowadzić. Obserwuję, że gusty smakowe im sie zmieniają, więc juz sama nie wiem co zabezpieczać - kilka lat temu posmakowały w owocówkach, zimą w tujach i mięciutkich gałązkach cyprysika, wiosną azalie, latem wszystkie kwiaty kanny zostały zjedzone , ale żeby świerki ??? - tego jeszcze nie było!
Z tego wszystkiego zapomniałam Wam powiedzieć najważniejszego wydarzenia wczorajszego wieczoru!!!
Otóż mój szanowny małżonek czytał i oglądał Wasze ogrody wczoraj, dopytywał się czy ktoś widział jego krawężniki i czy ktoś coś napisał dobrego Wciąga się chłopak, a muszę powiedzieć, że on z tych mocno opornych! Na dodatek na sam koniec rozmawialismy o naszym ogrodzie i UWAGA!! Zgodził się na przesadzenie wszystkich 4 iglaków z frontowej rabaty przy ganku na japońską skarpę!!!CUD
Tak więc mam do zagospodarowania narożną rabatę z laurowiśnią - zaciszna i osłonięta - co proponujecie???
Laurowiśnia już ładnie przystrzyżona w kulkę teraz
Danusiu, Ogrodowiczanie potrzebuję Waszej pomocy.
Muszę przesadzić ok. 20 krzewów piwonii. Myślicie, że mogę je posadzić w szpalerze przed tymi
krzewami (tawuły, irga, pęcherznica na końcu pigwowce). Oczywiście ziemia zostanie przygotowana. Jednak
chciałabym pigwowce mieć wydzielone, bo one kwitną prawie w tym samym czasie co piwonie ale na pomarańczowo (pomarańczowy i bordowy oraz różowy nie bardzo pasują do siebie). To jest południowa ekspozycja, choć lekko ocieniona wiśnią (którą kiedyś wytnę) i super smaczną jabłonką (perełka). Brama zostanie zlikwidowana i założony trawnik. Ta piwonia, co jest na zdjęciu ma 20 lat (po poprzednim właścicielu), kwitnie jak szalona i nie chcę jej na razie ruszać - tak myślę. Do krzewów mogę oczywiście coś dosadzić, jeśli trzeba. Ta rabata pięknie wygląda jesienią z kroplami rosy i mgłą.
Po przeciwnej stronie tej rabaty mam długą rabatę z 2 brzozami, jarzębiną, jarząbem szwedzkim, klonami (bordowy i jasnozielony), tawułami, berberysami, miskantami, trzmieliną oskrzydloną, dalej idą perukowce (bordowy, zielony), w przodzie jeżówki bordowe, rozchodniki, turzyca Bronze (a więc wszystko w kolorze bordo-róż).