Pszczelarnia
12:45, 31 sie 2016
Marto, tylko wiosną było troszkę lepiej. Padało jak była Basilicum (30 l/m2) ale to jest za mało na takie stepowienie, bo rośliny popalone. Może to ze słońcem jest coś nie tak, ono po prostu pali?
Podczas tych wakacji mieliśmy 2 porządne opady deszczu. Reszta to rosa i kropidło.
Brzozy (widać na zdjęciach Izabeli) całe żółte, trawnik miejscami też (ale to akurat nie problem). Nie wiem co jest, bo np. w zeszłym roku było jednak gorzej (upały afrykańskie nawet w nocy) a sadźce nie więdły a w tym więdną na potęgę.
Drzewa w sadzie potrzebują wiele starań teraz - zmasakrowane przez owady i grzyby.
A wiec: opaski, opryski, jesienne nawożenie obornikiem skompostowanym, lanie wody.
Nie umiem tego wytłumaczyć. Dobrze, że noce chłodne, to rośliny oddychają.
