Przy ścieżce posadzone są zimowity. W połowie czerwca zostaje po nich puste miejsce. Czym je wypełnić? Może przenieść zimowity i posadzić coś na stałe np. bukszpan?
I jeszcze jedno pytanie: czym można wypełnić miejsca miedzy płytkami i jakie zastosować obrzeża?
Rote Max Graf
Kordes, Niemcy 1980r.
Róża okrywowa,liście duże, ciemnozielone, młode liscie najpierw czerwonawe,pędy długości do 2m, kwiaty pojedyncze,o bardzo ciekawej czerwonej barwie i białych środkach ,,kwitnie w czerwcu,niewymagająca, może rosnąc na glebach ubogich;mrozoodporność: całkowita.
Star profusion
Wyhodowana i wprowadzona do handlu w Wielkiej Brytanii w 1997 roku,wysokość 0,6-0,8 m,kwitnie od czerwca do pażdziernika,kwiaty bardzo atrakcyjne ,czerwone o biało-zółtych środkach,róża okrywowa,może być uprawiana w pojemnikach,moja rożyczka obdarzyła mnie odkładem ,ktory powstał samoistnie,niewymagajaca ,kwitnąca niezawodnie .
Star profusion to nazwa handlowa,nazwa hodowlana to Horcoexist.
dziękuję !
tak, znam tę realizację ! jak chyba wszystkie Danusi
może jest to i rozwiązanie, choć planuję tam mały taras, na razie jest jeszcze trawa, ale MUSI być woda i czekam aż podrosną hortensje, które będą się odbijać w lustrze (cobym miała ładny widok z kuchennego okna)
Jolu,muzeum jest na ulicy Młyńskiej,czynne codziennie oprócz poniedziałków,oprócz wystaw w salach jest jeszcze chata jamneńska,warsztat szewski, sprzęt rolniczy,i inne drobiazgi gospodarskie.
Obok jest gospoda jamneńska oferująca dobrą kuchnię.
Jak jedziesz od Gdańska kierujesz się na centrum i za mostem w prawo jest parking ,i wejście do muzeum.
moje miasto !!!
potwierdzam, gospoda super mniam
aż mi się miło na serduchu zrobiło, ehhh
Na wysyp ,przy takiej pogodzie ,to i tydzień będę czekać,alb i dłużej!
To i tak krócej ,niż ukorzenianie rododendrona.Właśnie przysypałam jedną gałązkę.
Haniu, mam przysypane w donicach gałązki rh od ubiegłego roku.Nie wiem jak długo tak trzymać -ukorzeniam rh po raz pierwszy,Ty już to praktykowałaś? Boję się odciąć gałązki,żeby nie zmarnować, może to za wcześnie na taki zabieg.Nie chcę też uszkodzić korzonków -one takie delikatne, może poczekać do wiosny? Wypuszcza już nowe przyrosty.
cieszę się,że mogłam przyczynić się do uśmiechu) od rana zimnica jakieś 14 stopni, ale ładnie podlane, można będzie pielić, a teraz jadę na zakupy bo lodówka pusta)
miłego dnia wszystkim życzę
mi się podoba zasłona przy tarasie, tylko jesli planujesz ją podsadzić czyms od dołu to zrobiłabym to przy cisach po prostej, a potem przy rabacie w jednej linii i dalej po dokładnym łuku, bez zawijasków i pożniej -nie wiem jak masz przed tamtymi tujami ale też taka sama opaska by się zdała.A może te tujki też w ekran wystrzyc?
Michał samo się nie zagęszcza
Musimy połączyć wizyty, może w przyszłym tygodniu się uda, bo chciałabym też zobaczyć Twój ogród nim dziecię przyjdzie na świat
Z dobrych wieści, to może uda mi się w tym roku zrobić murek oporowy murowany w wielki łuk przy placu zabaw- tylko muszę go przemyśleć skąd dokąd dokładnie. No taka tynkowana murko-ławka.A może będzie miał spadek jak równia,żeby dało się na deskorolce poszalec? Przyjemne z pożytecznym
aaa, miałam pokazać mój kącik warzywno-leśny. To pokazuję juz.Trawa dosiana, troche przeplewiona.Uwielbiam jak na starą jabłonkę pada deszcz-robi sie wtedy taka pasiasto-ciapiasta i ma wspaniałe barwy od różu, żółci i rudości po szarości iczerń
Do warzywniaka dosiałam parę sałatek, rukoli i innych na obwódce. Przypadkiem w pomidora wsadziliśmy brzozowy kijek- trzeba ich nazbierać więcej- dają fantastyczny kontrast z zielenią. Niech tylko tujki stworzą scianę- to kijki będą swiecić jak rzeźby. Oj warzywniak w przyszłym roku będzie mniej klasyczny:
A do jadalni wtargneły ostróżki. zastanawiam się czy im nie dołożyc do towarzystwa dziewanny
Na wysyp ,przy takiej pogodzie ,to i tydzień będę czekać,alb i dłużej!
To i tak krócej ,niż ukorzenianie rododendrona.Właśnie przysypałam jedną gałązkę.
U mnie ciut więcej+ 15, przewaga chmur!
Ogród dziś odpuszczam,może skoczę na ryneczek,
to też zajęcie na2 godziny,potem obiad ugotuję,
dla siebie i dla psiny.Przy piątku wpadnie ktoś w odwiedziny?
Zagnieść szarlotkę by wypadało
,Coś ostatnio mało w mej kuchni się działo....
Pozdrawiam i życzę pogody jaka wam aktualnie potrzebna!
Justi widziałam kiedyś takie dorodne okazy i były kuliste. Jeżeli będą bardzo niesforne to je przytnę
Sebek a czy ten bros nie wpływa negatywnie na rośliny? Widzę, że pod każdą różą mrówki budują gnazda
Bodga irgi miały już korzonki. Kupiłam tanio młodziutkie sadzonki. Na takiej nasłoneczniej skarpie raczej by sie nie ukorzeniły.
Mam swoje pierwsze piękne róże - obie bardzo pełne, chociaż na zdjęciu tegi nie widać bo jeszcze w pączkach. Mam kłopot z kartą graficzną i udało mi się sciągnąć tylko jedno zdjęcie.
Różowa to comte de cambord, cudownie pachnąca róża historyczna z 1860 roku - scięłam jedna a pachniał cały parter. Morelowa to Chippendale. Czekam na resztę - pączków są setki!
Wczoraj wieczorem zobaczyłam nowe zjawisko -wędrującą chmurę po ziemi. Szybko poleciałam po aparat bo pędziła jak samochód wyścigowy i uchwyciłąm ją z ręki w ostatnim momencie. Zdęcie nie oddaje w żadnym razie uroku widowiska.
Miałam kiedyś takie podobne ,pełne -niestety wyginęły;teraz rozglądam się za nimi już od kilku lat i dopiero u Ciebie je zobaczyłam.Są piękne, ale po kilku latach zmień im miejsce,żeby nie wyginęły tak jak u mnie.