Witajcie u mnie w lipcu
Trochę mnie tu nie było (próbowałam ale z miernym skutkiem), ale wróciłam już do systematycznego zaglądania i aktywnego uczestnictwa na forum Ogrodowiska. Wnuki oddane stęsknionym rodzicom (po 5 dniach wczasów u babci ) a ja śpiewam: niech żyje wolność, wolność i swoboda

Równie długo nie byłam na swojej działeczce, więc jechałam dziś z ciekawością co tam zastanę...
Pierwsze co zobaczyłam to mój upstrzony nagryzionymi, a właściwie nadziobanymi wiśniami; owoce się dojrzały i ptaki mają używanie. Pierwsza robota więc narzuciła się sama - wygrabianie owoców z zarośniętego trawnika
Następna pilna czynność to ratowanie podwiędniętych pomidorów i ogórków w szklarni;padało ostatnie parę dni, ale w szklarni ziemia sucha jak pieprz.
Potem oglądanie innych zakątków
Najpierw kwiaty