Na spotkanie przyjechałam z przemiłą parą Joanką i Sławkiem na miejsce dotarliśmy przed czasem i bez problemów
Damusia ujęła mnie swoim wielkim sercem i niekłamaną radością Jest cudowną ciepłą osobą
Witek trzymał już straż przy grillu, żeby gości przywitać nie tylko ciepłem serca
Ogród tak jak wszystkich mnie zauroczył
...i tu kończą się fotki mojego autorstwa
z przejęcia nie wyjęłam karty do aparatu z komputera i na spotkanie pojechałam kompletnie nie przygotowana technicznie
Danusiu mam ochotę powiedzieć Ci: ...ran Twoich niegodnam całować.. "bo jesteś dla mnie niedoścignionym mistrzem. Ja też jestem architektem krajobrazu pracuje jako pracownik najemny ale bardzo to kocham. A tu jestem całkiem prywatnie. Mój prawdziwy raj na ziemi jeszcze dopiero ma stać się rajem ale wymaga dużo czasu i wielu nakładów. To działka z linią brzegową nad jeziorem Dudeckim. Na razie jest tylko nieregularnie koszona. Jak będę coś robić założę wątek i będę się chwalić i prosić o Wasze komentarze.
Dzięki Ci Kobieto chociaż sama nie robiłam fotek ( cóż gapa ze mnie, karta od aparatu została w komputerze ) mogę cieszyć się dzięki wam wspaniałymi fotkami z moją skromną osobą
Nie zaspały . Pofrunęły do kościółka , biegały z pieskami i oglądają relacje z wczorajszego spotkania na szczycie - dawajcie jeszcze zdjęcia. Niedawno też spotkałem dobrego znajomego......