Ja też nieraz przed zimą kupowałam stożki z bukszpanu u Tomaszewskiego za jakieś grosze, bo były chore i nieciekawe. Opryskałam, zasiliłam na wiosnę i mam, zdrowe i ładne, bez plamek. warto czasem patrzeć na przeceny!
Ja też mam Hydrangea paniculata "Limelight", fajna jest też "Vanille Fraise"". Z białego przebarwia się na mocny róż. Co ważne obie odmiany kwitną co roku bez problemu, bo na tegorocznych pędach.
Marto to są zdjęcia albo z moich realizacji u klientów, albo własnego ogrodu. Pooglądaj też zdjęcia na forum u innych forumowiczów, piękne są.
Zamieszczam tylko własne zdjęcia, tyle się tego nazbierało latami...no i ogrodów zrobiłam już sporo.
Ja mam zeszyt, który wożę ze sobą i czasem zapisuję, umykają pomysły. Wiem coś o tym.
Wiesz, że ja tnę niektóre świerki serbskie w pionie i w poziomie, te co są posadzone wzdłuż płotu. Pojedyncze duże sobie rosnA swobodnie)
Tak,świetna taczka,dostałam kiedyś taką na imieniny od M. Zamiast perfum. Był zdziwiony,że nie okazałam entuzjastycznej radości z t a k i e g o prezentu i do dziś mi to wypomina! Myślę o rewanżu w postaci dobrej siekiery,ale pewnie się ucieszy...Ech,faceci!
Pozdrawiam.
Dla mnie rewelacyjne jest ostatnie zdjęcie z samurajami. Wyglądają na wielkich, a w rzeczywistości mają mniejsze rozmiary od lampy.
Cudowne zdjęcie. Z czego zostali zrobieni?
Miskanta trzeba wiosną wykopać całą karpę i próbować podzielić. Położyć na płasko i trzeba rozciąć na kilka części, najlepiej ostrym nożem. Krojenie szpadlem może uszkodzić karpę, a nożem da się pokroić bez strat. W ten sposób z jednej otrzymasz co najmnie trzy.
W garażu Sylwio zimują tylko laury, kolorowe ostrokrzewy na kiju, kordyliny, agawy i spirale z bukszpanu, no jeszcze prósznik "Nana" szczepiony. Wszystkie pozostałe zgrupowane na ziemi posypane korą, a bukszpany pozostałe - stoją tam gdzie teraz. Loteria: co zmarznie, a co ocaleje, dowiem się w maju.
Kobiety także doskonale sobie radzą
na zachętę postanowiłem mimo beznadziejnej pogody wyskoczyć na krótko (bo przerwa miedzy opadami nie pozwoliła na dłużej) na podwórko i cyknąć kilka zdjęć, z których zrobiłem hdr-y
Przy każdym widoku skupiłem się na czym innym żeby pokazać jakie mniej więcej efekty da się uzyskać. Oczywiście taka pogoda nie sprzyja powstaniu dobrego hdr bo wszystko jest szare i nie ma kontrastu światłocieniowego, mój stary słaby aparat również nie ułatwia sprawy
techniki są różne większość ludzi robi hdr z 2-3 zdjęć. W zależności od tematu zdarzało się mi robić nawet z 6 ale różnice są na tyle mało widoczne ze teraz zazwyczaj robię z 3 (prześwietlone, prawidłowo lub niemal prawidłowo naświetlone oraz niedoświetlone) a i często z dwóch (z pominięciem prawidłowo naświetlonego). Używam programu Photomatix Pro 3 ale w Photoshopie CS5 też jest taka sama opcja, istnieją także mini programiki które przerabiają jedno zdjęcie na hdr.
chodziło głównie o wyeksponowanie kolorów widocznych dla oka ale nie nie wychodzących na zdjęciu oraz wyciągnięcie elementów ukrytych w cieniu