Oj nie było mnie trochę...nadrabiałam zaległości firmowe...powstał w międzyczasie przedogródek u koleżanki, może zamieszczę kilka zdjęć...
a u mnie wiosna w pełni...kwitnie łubin, który wędruje po ogrodzie i tam gdzie wyjdzie tam akurat w danym roku rośnie. Nie wyrywam, z resztą tak samo jak drobnych bratków.
W tym tygodniu wreszcie zrobiłam zdjęcia Rhododendronom...prawie bym przegapiła, bo już niektóre przekwitają, np. 'Helsinki University' czy 'Hachman's Charmant'. Więc wrzutka mała tego co jeszcze w pełni oraz obrazki z ogrodu rodziców (teściów):
powyżej u rodziców
a teraz u mnie