Kilka obrazków z parku mojego dzieciństwa i młodości, zrobionych kilka dni temu. Moja podróż sentymentalna, bo każdy zakątek, to wspomnienia...Droga przez park, którą pokazuję, to moja droga do szkoły.
Wejście do parku.
Stary okaz platana, między innymi na nim Ojciec uczył mnie nazw drzew.
Pień platana.
I konary.
Staw w parku zimą służył jako lodowisko.
Wodospad, fascynacja mojego dzieciństwa.
Lipowa aleja, moje liceum coraz bliżej...
Widok na palmiarnię, kiedyś miejsca mojej nauki.
Posąg dziewczyny kiedyś stał wśród roślin, dziś w przedsionku Palmiarni.
Zegar słoneczny też stoi w przedsionku, kiedyś przed Palmiarnią.
Na zakończenie wycieczki można sobie kupić motylka...
Jak widać, nie ma mnie w ogrodzie, ale tematu się trzymam.