no a to ciekawe co piszesz. Zatem nie pozostaje mi nic innego jak ją nieco podrasować i dalej w tan.
teraz poszukuje jeszcze - najlepiej używanego- odkurzacza, takiej szczoty.
fajne to to takie, ale ciężko mi dostać za rozsądną cenę. w Polsce w zasadzie nie widziałam. no chyba że nie wiem jak to sie nazywa i nie wiem gdzie szukać.
w ogóle to ja często kupuje używane rzeczy, kosztują taniej a ponad to uważam, że to jest ekologiczne po co zużywać energie na nowy sprzet dla mnie
Teraz właśnie zaczynają się szykować do kwitnięcia znowu - poniżej zdjęcie sprzed kilku dni
A to zdjęcie tego samego wrzosowiska (część) jesienią. Wrzosy jesienne kwitną u mnie od końca lipca do października - zależy od odmiany.
A z tym pryskaniem na wiosnę od grzybów - muszę spróbować. Moje wrzosy mają już około 4-5 lat i zaczynają od spodu brązowieć. Powalczę jeszcze trochę o ich zachowanie do czasu aż nowe urosną .
własnie wróciłam z ogrodu mam słoneczko!!! wiaterek troche wieje ale CIEPŁY! poprzycinałam winogrona jak pisała Danusia hortensje i jałowce teraz ręce mnie swędzą ale co tam jest super!
Ja mam spoko sąsiedztwo ,ograniczamy się do powitań i pozdrowień))))))Ten bukiet dostałam od sąsiadki z prawej strony.Minionego lata wiatr połamał ich piękne drzewo.Muszę im zrobić to zdjęcie nie wiedzą ,że utrwaliłam bukiet.Podobnie z przepiękną magnolią się stało sąsiadom z na przeciwka.Też mam na zdjęciu ich krzew.Ach te wiatry pędzą i pędzą po trupach
U mnie ze staroci głównie widać "zdobyty" na podwórku przeuroczego sąsiada wóz a w zasadzie podstawa jakiejś kolasy z 19-tego wieku (jak twierdził datując ćwieki znajomy historyk).
Zdjęcie z lata
I zdjęcie zimowe
No i jeszcze stara wyżymarka do prania - zdobyta gdzieś "na wsi"
Najstarsze: z kamienia wydrążonego w środku położonego na takim "wiadrze z przykrywką" - woda krąży z obiegu zamkniętym
Drugie było robione z gliny przez moją ciocię na moje specjalne zamówienie. Pod tą twarzą to jest pompka a ten "topielec" po prostu wypluwa wodę. "Topielec" umiejscowiony jest na brzegu stawu.
Muszę niestety stwierdzić, że po zimie szkliwo nieco spękało i nie wiem co z tym będzie na wiosnę.
Herbatkę wypiłem i ciacho skonsumowane .Dziękuję Wam.Przeczytałem wasze komentarze na temat prywatności. Niestety już nie jesteśmy anonimowi !!! Kto chce może nas odnaleźć i czytać nasze wypociny. Dlatego miłe Ogrodniczki i Ogrodnicy - bez specjalnej wylewności i zwierzeń. Wielu ludzi po to zapisuje się do tych portali aby czytać , komentować i ewentualnie się śmiać.
to niestety nie przejdzie. teraz te kamienie widać, ale na wiosnę przykryją je krzewy bzu. ponad to lezą na samej granicy, i jest ich pokaźna ilość, część siedzi w ziemi, a ja chciałbym je wykorzystać na nawierzchnię i między rosliny.
na nawierzchnię poszłyby te płaskie które były posadzką w młynie. bo do łupania to ja nie mam siły, ochoty chyba też nie
No dobra to jeszcze ja się dorzucę ze zdjęciem ścieżek z mojego ogrodu .
Na zdjęciu: koniec ścieżki z kostki betonowej i "ścieżka z rynny" wysypana kamieniem, mały kawałek z podkładów kolejowych (odzysk ) i dalej ścieżka z wysypana kamieniem.
Ta właśnie ścieżka wysypana kamieniem - widok z drugiej strony.