Za oknem białe zaspy, mroźno, niektóre rabaty zupełnie pod śniegiem.
Siedzimy w domu, palimy w kominku i podglądamy ptaszki kłebiące się wokół jedzonka, które im zawiesiliśmy na drzewkach.
Dobry czas na wspominki

Znalazłam jeszcze kilka zdjęc na temat powstawania zrębów mojego ogródka.
Ileż to było pracy !!!
A ile emocji !!!
Wspominam ten czas bardzo miło

Na działce mam glebę kl V, piekny piaseczek, który postanowiłam zasilic.
W tym celu nawieźliśmy kilkanaście wywrotek ciężkiej, tłustej ziemi, bo chciałam też podwyższyc rabatę.
Nie obyło się bez użycia ciężkiego sprzętu, bo nie dawaliśmy rady ręcznie.
Wreszcie udało sie opanowac teren i posiac trawę.
Wielka radośc nas ogarnęła kiedy zamiast szarej, lepkiej ziemi nareszcie pokazała się soczyście zielona trawka .
Nie mieliśmy wtedy jeszcze nawodnienia więc biegałam z wężami i lałam hektolitry wody na swój trawnik.
Jaka to była przyjemnośc !!!