Tess, skorzystałam z przepisu Waldka podanego w wątku o opuchlakach
Wiadra miałam 25 l, wrotycz po tygodniu rozniosłam pod roślinami, część "wodną" rozlewałam do konewki 10 l, gdzieś tak ok. 2 l gnojówki i reszta wody (pod niektóre rośliny dawałam i około 2,5 l gnojówki i ciut mniej wody, bo już w trakcie podlewania zapomniałam jakie proporcje mają być dokładnie )
Dopiero podlanie gnojówką sprawiło, że robale się pokazały i można je było łapać. Pierwsze dwie noce zbierałam po ok. 30 osobników, dwie następne noce po 20, ostatnie noce około 5-8. Ciekawe ile jaj zdążyły złożyć? Jak teraz najlepiej zawalczyć z jajeczkami/larwami w ziemi?
Bardziej bym obstawiała mączniaka prawdziwego... Tesiu nic tylko w korzeń polac i zrobić przewiew..
Moje jeżyno-maliny sadzone jesienią rok temu zdrowiuteńkie. Na nalewkę jeszcze nie uzbieram
A, i nie ściemniaj, że nie bardzo jest się czym chwalić wśród takich ogrodowych perełek Przez dwa lata nic nie przybyło, nic się nie zmieniło?
Nie wierzę.
Milena, własnym oczom nie wierzę!
Zawitałaś do własnego wątku???
Niewielkie mam doświadczenie z trawami, ale w ub. roku musiałam dość późno (chyba było nawet później, niż sierpień) przesadzić rozplenice.
Myślałam, że je wykończyłam, bo wszystkie, jak jeden mąż, uschły.
A one tylko zaschły, w tym roku są cudne.
O matko, na tej pergoli?
Już to widzę... On ma takie delikatniutkie kwiatki, mnóstwo kwiatków.
U mnie ma za zadanie przesłonić matę wiklinową na ogrodzeniu.
Wieczorem dam zdjęcie.
Mariolu, tyle masz pięknych kwiatów, że nie sposób zachwycić się jednym.
Powojniki piękne wyrałaś do ogrodu.
I dziękuję za info, że Rubens kwitnie na pędach dwuletnich. Czyli nie przycinać go?