Nornice mam od zawsze, w pobliżu są nieużytki i lasy. Przyłazi to dziadostwo do mnie na żer, ja co prawda dokarmiam je całą zimę różowymi granulkami. Nie wiem, czy przestały im smakować, czy to coś innego bo granulki w słoiczkach leżą. Myślałam, że dałam im radę, a tu "a kuku" - mamy pyszne cebulki wczesnowiosennych roślin, więc rezygnujemy z trutki.
Widok z mojego ogrodu.
Tulipany exotic emperor pierwszy raz u Nas. Pięknie wyglądają. Zabezpieczylismy je przed Nasza Tequila bo siedziała na nich i zaglądała do Mamy z nadzieją że wyjdzie Ja pogłaskać
Dziewczyny, mało czasowa jestem, a i u Was mam mnóstwo do nadrobienia.
Ale wiadomo, Wielki Tydzień u mnie to czas zapitolu w robocie.
W Święta wybieramy się na Jeziorany, pewnie tam się uaktywnie.
Póki co moje stołowe ozdóbki Wam zostawiam.
Zielone jaja z Biedro. Polecam!
Marta tak masz rację to Milunia sprawiła, ze zakochałam się w różach, fajnie napisałaś, że to łączy nasze ogrody
Co do frontu to na tą chwilę nie mam gdzie wcisnąć róż, ale planuję małą metamorfozę. Muszę zrobić lekko podwyższoną rabatę bo jest zbyt mało żwiru, a nie ma jak dosypać bo jest kostka. Katalpa ze swoimi korzeniami tak wszystko uniosła. Wtedy będzie okazja na róże i myślałam o munstead wood - zobaczę jak z nią będzie na różance bo sadziłam dopiero latem zeszłego roku. Tutaj jest bardzo dużo słońca i ciepło. Wywalę stąd kostrzewę, żałuję, że w tym roku jej nie ścięłam tylko czesałam, źle wygląda. Dla porównania fotki obecnie i w zeszłym roku po ścięciu kostrzewy.
Mam plan aby zostawić tylko bukszpany, właśnie róże i niskie ładne trawy.
U Ciebie wiosna już bardzo zaawansowana, pięknie wszystko wygląda, cudne zdjęcia, takie soczyste .
Zimowo-kwietniowy ogród także cudnie wyglądał, tak bajkowo . Śliczne masz kotki!