Będąc dziś w B...trafiłam na cały stojak przeróżnych cebulek kwiatowych...w cenach, które lubię, hiacynty pakowane po 3 cebule po O,99 zł za paczkę- przecenione z 4,49zł, kupiłam więc 22 paczki. Natomiast tulipany pakowane po 7 cebul też po O,99zł za paczkę też przecenione z 4,49zł, kupiłam 24 paczki. Było jeszcze sporo innych... ale przecież nie wypadało wykupić całego stojaka... Trzeba coś zostawić innym. To chyba nie odpowiednia pora do sadzenia, ale nie mogłam się oprzeć...i już posadzone... Cebule miały już wypuszczone kły więc powinny urosnąć.
W tym roku na szczęście dla mnie wszystko jest później. Na "wysprzątanych" rabatach jeszcze odnajduję kwitnace krokusy
Na bałagan nie patrzymy, na razie wycinam tylko suche badyle.
czy irysy, chociaż o tej porze powinne stanowić jedynie wspomnienie.
Moje hortensje Vanilki i Limki po kilkuletnim prowadzeniu ich wysoko w tym roku za poradą Moni podcięłam nisko . Przyznam , że mi trochę ręka drżała ale proszę - puszczają prawie z ziemi
Tak samo Diamant Rouge- wypuszczają z korzenia- te obcięłam na 5 cm
Zestawy sie mi tworzą same bo coś przekopuje, coś przesadzam, coś dosadzam i potem mam takie mieszanki Ta mieszanka mi też sie podoba. Niestety już przekwitła. Niektórych do tej pory nie odkopałam z zeszłorocznych bylin. Ot d..pa a nie ogrodnik
Ale już fragmentami zaczyna jakoś z daleka wyglądać i szersze kadry mogę wrzucić
U mnie nie ma żadnych rewolucji w ogrodzie Mam je tylko w głowie. Chociaż przed wczoraj , przesadzałam piwonie, wydzierałam z krzaków i w miejsce zdechłych cyprysów posadziłam. Wątpię czy po takiej nocnej i wiosennej akcji zakwitną . Wykopane, połamane i wrzucone w nowy dołek. Profanacja ogrodnictwa
Natomiast nie narzekam na pustkę. Ja nie mam pustki Ja mam wszystko zagracone, bo nie wycięte w porę Walczę przy latarce po nocy , ale to głupiego robota Wszystko rozdeptane, ale ręce mam jeszcze całe (!!!!!), w sieczkarni ( to jeden z najlepszych zakupów) wszystko leci na drobne kawałki. Nie rozłożyło zeszłorocznego bogactwa i muszę powiększyć kompostownik. Nie mam kiedy wiec zbieram w worki. Wygląda przed domem jakbym się wyprowadzała Sterta niebieskich worków .. Ale kilkanaście worów to nie problem. Sieczkarnia rozwiązała problem co z odpadami
To zeszłoroczne foto mojej cudownej maszyny do zmniejszania objętości odpadów
W zeszłym roku też byłam opóźniona z pracami, ale i tak byłam szybsza ... o miesiąc
Wiola, zobacz te moje. Mam je od 2019 roku a one tak marnie wyglądają i latem też nie są jakoś super zagęszczone... zastanawiam się czemu one tak słabo rosną..
Po cholerę sie szarpać z nasionami, to dobre dla "fanatyków" jak Mariusz Z pasji próbują uzyskać roślinę z nasiona. Dla takich zjadaczy chleba jak ja wystarczają mi moje kłącza których mam co roku za dużo. W tym roku nie będzie nadmiaru bo nie mam kiedy ich przesadzić. A już puściły liście i za późno na rozsadzanie. Trochę szkoda. Za rok.
Odpaliłam strumień w oczku i filtry, ilość glonów nitkowatych przeraża, nigdy tyle nie było
Woda na foto brudna bo wyławiałam z dna osady i wymieszałam całe bajoro Chociaż klarowność wody i bez mącenia pozostawia dużo do życzenia
Zdecydowanie trudniej. Może mniej pielenia, ale za to wszystko większe. Drzewa, krzewy, hortki, miskanty jeszcze nie ruszone.. walczę z wycinaniem bylin. Jak bym mogła dziś to akurat pada. Za tydzień święta, a za dwa tygodnie już nie wejdę by to wyciąć, wszystko ruszy. Już ruszyło Jeszcze nigdy nie byłam tak zacofana z pracami w ogrodzie
U mnie tak
Z sukcesem ukorzeniły się zeszłoroczne patyczki anabelki w tym roku do ziemi poszło następnych kilkadziesiąt.
Chyba trzeba je przyciąć żeby puściły z dołu kolejne gałązki, ktoś może podpowiedzieć?
Piwonie od znajomej też ruszyły, to jakieś stare odmiany...jestem ciekawa
bodziszki już też w formie, to naprawdę żelazne rośliny, potrafią z dnia na dzień wyprostować się i zdobić rabatę.
Bodziszek od Sylwi też jest widoczny na liliowcowej.
Sylwia, żeby nie było, że nie pamiętam o obiecanych sadzonkach przegorzanu Nie mogłam nigdzie dostać nasion w okolicznych marketach ale się udało. Wysiałam na próbę- chciałam zobaczyć, czy w ogóle wzejdzie, bo tamte co wysiałam latem i posadziłam jesienią nie wiem czy przetrwały.
A tu niespodzianka, i chcą rosnąć jednak, także i dla Ciebie i dla Gogo będę mieć
A ja znowu mam pytanie dręczące mnie tym razem odnośnie jeżówek- posiałam a) cherry brandy b) jakąś czerwoną z nasion od sąsiadki.
W dużej palecie takie jasne, z włoskami listki- czy to by była Cherry ?
a na drugim zdjęciu niby ta z nasion..ale wiele mi ich nie wzeszło i jakieś mizerne jeszcze- zastanawiam się, czy da się wysiać takie inne niż zwykłe purpurowe z pozyskanych nasion czy też nie powtórzą cech matecznych? Mogą wyrosnąć na zwykłe? Liście się różnią od tej na górze.
Podaj na PW adres to wyślę jak będę dzielić.
sadzonki z zeszłego roku, choć małe to cieszą
A dwuletnie to już pokaźne kępki, dziś zmęczone deszczem ale dają radę. Wśród traw i hortensji są latem schowane, co lubią.