Monika Diana kwitnie na nowych i starych pędach.
Jeżeli chodzi o polar Bear ma 3 krzaki i bardzo sobie je chwałę. W tym roku przycielam je bardzo radykalnie i mają mniej, ale grube pędy. Kwiaty moim zdaniem są ładniejsze od Limmeling. Bardzo duże jak wiadra kolor cudowny piękna limonka. Brakuje mi jeszcze jedna.
Twoje astry w pełnym rozkwicie i mąsz ich bardzo dużo.
U nas też był Spory mróz bo mi pomarzły byliny.
Hortensje już mają brązowe kwiaty po przymrozku nie mają przebarwień mróz to zalatwił.
Do kupna zimowitow przykładam się od kilku lat i jeszcze nie kupiłam.
Ewa, trochę miejsca jest. Przesłaniają liście bergenii.
Asiu, mam nadzieję że już lepiej.
W ten weekend można było zwiedzać po raz kolejny ogród Agnieszki Hubeny - Zukowskiej. Wydawało mi się do tej pory że jesienne ogrody poza okresem przebarwiania liści niewiele ciekawego w sobie mają. A jednak myliłam się, muszę przyznać że poza okresem kwitnienia róż i piwonii zakochałam się również w tej porze roku w ogrodzie.
Czyż nie jest pięknie?
Dziękuję
Czekam aż to białe liriope nabędzie masy takiej jak niebieska
Pomidory swojskie to już u mnie tradycja. Lubię też mieć na zimę w spiżarni najróżniejsze przetwory warzywne. W tym roku nie suszyłam pomidorów ale zrobiłam konfitowane z czosnkiem, bazylią, rozmarynem i oliwą. Bardzo pyszne na żytni chleb z twarogiem
Kisiłam też sobie kapustę w małych ilościach do bieżącej konsumpcji.
Zbiory fajne, seler wygrał, bo 19 sztuk ważyło 15kg.
Największe okazy ponad kilogram.
Ogrodówki mi zmarzły zanim zrobiłam im zdjęcie ale było ze 3 stopnie poniżej zera, jak nie więcej.
Na początku liriope słabo przyrasta ale jak jej spasuje miejsce to jest to spora kępa. I nie lubi przesadzania, więc dobrze dobierz jej to stanowisko. Nie mogę sobie wydarować, że ten pięciornik u mnie wypadł. Zobaczyłam łany w Wojsławicach i ponownie serduszko zapikało ale rozum każe mi się ogarnąć
( Jolu odbyło się, Julia już po operacji w sobotę wróciła do domu)
Dziękuję, dziękuję
Ja lubię, różne kolory w moim ogrodzie. Nie jestem mono tematyczna ani nie trzymam się jednych kolorów. Mój ogród żyje a ja z nim w nim
Koeusy w ogrodzie dostały juz od przymrozków. Tylko na tarasie się jeszcze ostały.
Wszystkie zawsze sadzę w donicach.
Lubię takie żywe kolorki.
Ja już je sadzę kilka lat. I nie wyobrażam sobie ogrodu bez nich.
Tak, niebo uchwycone o zachodzie słońca.
Ja czasami się zatrzymuję w drodze do pracy i uchwycąm wyjątkowe chwile.
Minuta mnie nie zbawi.
Mgły też są wyjątkowe
Trzeba łapać cudne chwile bo tak szybko nam ukatują
Jesień zawitała, zawitała czy tego chcemy czy nie chcemy ale mamy coraz chłodniejsze dni i noce. Już październikowo ale jeszcze ładnie.
Oj chwilo trwaj i trawią nam długo. :_
Hmm,a których to jesteś ciekawa odmian, które są jasne ?
Traw troszkę mam. Ale marzy mi się więcej
Sory ale coś nie łapię