Agentko, cudnie podkreśliłaś kolor szafirków dodając tę niebieską hortensję.
A eMuś już raz miał rację jednak Z otynkowaniem ściany, pamiętasz?
To może i teraz się okaże, że niełuio mysli?
Rozbiórkę robi się szybko, a buduje trudno.
Nie bij, auć!
???
Nigdy nie sadziłam ogórków, zdarzało mi się siać. ale nie planuję.
Miejsca niet.
Chyba, że ogródek Babci Danusi zaanektuję
Ale to jeszcze niepewne.
Tak, już pisałam, że moje podejrzenia okazały się słuszne - to nie są Exotic, zwykłe klasyki kremowe.
O wściekłości już nic nie napiszę, bo dałam słowo harcerza, że nudzić w tym temacie już nie będę
Marta, obiecałaś wątek załozyć? Czy tylko mi się wydaje? Załóż, pliss
Renatko, pomidorki lepiej rosną w "doniczkach bez dna", czyli cylindrach.
Po pierwsze, mogą się korzenić tak głęboko, jak chcą.
Po drugie... ee, miałam wypisywać ale Dana już to zrobiła
Tess dzięki
i bukszpanowa rabata
ruszają liliokształtne, na razie wyglądają żółto, rok temu się martwiłam, a potem są takie jak powinny, czyli białe z lekkim liliowym brzegiem odmiana Sapporo
i czarne
wczoraj przycięłam kostrzewy, chciały kwitnąć
Łał, taras wymiata!
Kamienie mogą być, ale czy nie myślałaś o niskich trawkach? Taka opaska z turzycy. Jak u nieodżałowanej Anuli. A kamyki tylko w zejściu/ach.
Pięknie by podkreślały zieleń trawnika i kolor desek.
Albo niska obwódka bukszpanowa. Tyż piknie by było
A wysokie trawy - jak radzi Juzia - mogą być bliżej domu.
Nawet nie wiesz, jak się cieszę, bo generalnie inne trawy na topie
a ja czekam na pokaz wisterii, jeszcze nigdy nie było tyle pąków, póki co trudno je pokazać, ale zaraz będzie fioletowo;
mąż od tego słupa poprowadził mocny drut do wielkich sosen i po nich puścił 2 pędy, nad głowami w przyszłości będą zwisac jej kwiaty, o ile mróz nie załatwi
spojrzenie z lasu na ogród
ale to śliczne!
twoja wsciekłośc tulipanową rozumiem, mam to samo. Moje fioletowe tulipany okazły sie czerwone, czarne królowe to zwykłe klasyki czerwone i część pomarańczowych zarażonych jakąś chorobą zielone kwitna na różowo.... a najgorszy jest mój M. który mówi że przecież ładne, że wiosnenne cebulki powinny być kolorowe i żebym się przestała czepiać. Część z nich wywaliłam, żeby nie przeklinać pod nosem. Ale sama jestem sobie winna- to zakupy z targów ogrodniczych w Skierniewicach, od panów ze skrzyneczkami. Tak mi się podobały tam te dorodne cebule.
Pąki Exotic E są inne niż u Ciebie- bardzo szybko pękają, nie sa smukłe, tylko okragłe. Moje z Biedro już kończą kwitnąć