A ta Ci się nie podoba?.. wystarczy zebrać w całość zapiski zielonej Izy i ogrodniczki Konstancji, dać do druku, oprawić i czekać w kolejce po autograf!
Jestem tuż za Tobą i żeby nie było że "Pani tu nie stała!"
Asiu, no przykro mi, że to napisałam, ale: po pierwsze pytałas, po drugie, to Pszczółka zdiagnozowała, ja się na tym wcale nie znam
Troche poczytałam, i wychodzi, że chemia na to nie działa, ale warto niszczyć chwasty, które się pchaja do ogrodu, tworząc sprzyjające warunki dla tego paskudztwa. Np. niejakie tobołki polne. Z którymi miałam już przyjemność się zapoznac, bo zagościły jakoś tak od dwóch lat w ogródku Babci Danusi, czyli sa tuż za płotkim
Tess no załamałaś mnie zupełnie ........
jak to jest to dziadostwo to co ja powinnam zrobić!!!!!!
dzisiaj muszę pomyśleć które rośliny sama ukorzeniałam i na pewno nie były kupione w doniczkach i im zrobić konkretny przegląd.
no załamałam się ...... bo jedna trawka którą wyrzuciłam miała na korzeniach takie cieniutkie niteczki jak nicienie ... tylko że tam nie było tych kulek .....
do dooopy to wszystko tyle roboty na marne
Nieskromnie powiem, że toż ja pierwsza daaaawno temu, podsunęłam Gospodyni tego wątku myśl, aby wszelkie przychodzące paczki z roślinami eMowi przedstawiała jako dary od innych Ogrodowiczan;D
Bociek, list miodzio!
Ewka, nie pokazuj go jednak eMowi, bo sie zachwyci Ogrodowiskiem i stąłym bywalcem będzie, a będąc stąłym czytaczem najdzie Cię - i to co wypisujesz - w każdym wątku
Joasiu jeśli Tess ma rację.... To mam złą informacje..... Na te nicienie nie ma rady.... Tylko płodozmian... Nie znalzłam w necie, żadnej poroday czym to zwlaczać....
Wydaje mi się to jednka małoprawdopodobne gdyż chyba ziemniaków u siebie nie hodowałaś? Trzymajmy się wersji, źe to kulki nawozowe. Czy kupowałaś sadzonki w doniczka, czy znalazłaś te kulki w doniczkach, w ktorych sama ukorzeniałas....?
Asiu, te kuleczki zdiagnozowała Pszczółka jako groźnie nicienie, napisała: Często pojawiało się pytanie o żółte kuleczki na korzeniach niektórych roślin (miałam na berberysie, na turzycy ptasie łapki, znajduję czasami takie przy przesadzaniu roślin). Podpowiedzi Forumowiczów były, że jest to nawóz ze szkółki, co jednak wykluczyłam.
Zdiagnozowałam, że są to "Szczególnie groźne szkodniki - nicienie: Globodera rostochiensis (mątwik ziemniaczany) i Ditylenchus destructor (niszczyk ziemniaczak)". Zobaczcie jak wygląda
Szczególnie groźnymi szkodnikami są dwa gatunki nicieni: Globodera rostochiensis (mątwik ziemniaczany) i Ditylenchus destructor (niszczyk).
Tess ja dalej walczę tylko już sama nie wiem z czym , bo w doniczkach mam żółte jajka a nie krewetki,
natomiast coś zeżarło mi miskanata variegatusa od spodu no i tam też były te żółte jajka wyglądające jak kulki od nawozu.. robota głupiego otrzepuje roślinę i przesadzam do nowej ziemi i doniczki ,........ żurawki omijam z daleka bo wyglądają gorzej niż twoje citronelki