Wzdłuż ścieżki, jak po sznurku...
21:28, 13 gru 2021
Daję instrukcję, już daję
Ziemię trzeba starannie odchwaścić, przy plewieniu bardzo łatwo uszkodzić korzenie. Mnie się to nigdy nie udaje, są wszędzie.
Pustynniki są podobno wrażliwe na suszę i wtedy trzeba je podlewać.
Ja nie podlewam, może robię błąd? Natomiast są wrażliwe na wilgoć zimą, kiedyś je przykrywałam folią.
Wiosną zasilam jakimś azotowym nawozem, potem jeszcze na kwitnienie i właściwie tyle.
W tym roku uzupełniłam ziemię, kilka centymetrów. Miałam je w sierpniu przenosić, ale nie wyszło. Ładnie przyrastają, widać to już późną jesienią.
Tu wiosną, z trzech karp po mniej więcej tylu latach.
To chyba wszystko