1. Agapanty po 2 latach walki z nimi wyciepałam..
2. Liście wyglądają na zdrowe, ale raczej nie zakwitną. Widocznie cebule były za młode..
3. Urosną cebulki. Jak masz gdzie przetrzymać to podhoduj.. zakwitną.
Tulipany niestety z tych nowych odmian lubią sie robić coraz brzydsze.. ja testuję odmiany które są bardziej głupotoodporne.. leczę sie z wypasionych odmian.... wolę mieć pospolite ale niezawodne
Co do żurawek to podzielam Twoje zdanie.... daję im szansę.... ale jak nie żurawki to rozchodniki, to lilie, lilaki. lista długa.. a i czytałam, że uwielbiają perz. Wiec jak sie ma perzowisko w okolicy, to też można mieć opuchlaki. Ten rok będzie straszny d owali z robalami... brak zimy sprzyjał gadzinom.... nie było naturalnej selekcji.
Tesiu co ja mam wybaczac jeśli ja też rzadko u Ciebie bywam , niestety tak forum sie rozrosło że nie jest możliwe by wszędzie zajrzec.Ja już całkiem nie wyrabiam i składam tylko rewizyty. Pozdrówka serdeczne dla Ciebie.
Jeszcze nie skończone, ale to sama przyjemność móc dalej dosadzać, sam wiesz
Mam nadzieję, że ta strona wreszcie będzie mi się podobała, od dawna chciałam coś tam zmienić, bo jakaś taka niefotogeniczna była hi hi
Dzięki Agatko, bardzo się cieszę, że chwalisz
Faktycznie wciągnęłam się w ogrodnictwo i projektowanie na maksa, będą kolejne zmiany, niedługo pokażę
Trawnik dostał papu i ruszył, opady deszczu zrobiły swoje, jest zieloniutki teraz.
Kanciki wiele zmieniają, warto je robić
Gosieńko miło Cię gościć, namówiłam Żona na kolejne zrywanie nawierzchni brukowej, coraz lepiej wychodzi mi przekonywanie go do moich pomysłów, buziaczki.
Było -3 przed siódmą. Jeszcze teraz jest -1, ale zapowiada się piękny dzień.
Tessiu, spokojnie z kopytkami Tak jak pisałam, widzę je u siebie, ale niekoniecznie już. Ja cierpliwa jestem a i ogród duży na tyle, że prace rozłożone na dziesięciolecia Jak sie uda, to będzie, jak nie, to też nic się nie stanie. Nie stresuj się. Na pewno masz zakaz wyrzucania naddatku.
Ja czekam aż chwaściory podrosną, bo na razie wszystko wyłazi z ziemi, a ja nie pamietam co gdzie powsadzałam....np.lilie.....i nie chcę podeptać....tkaże mam chwilowe wytłumaczenie!
Agniecha, na razie "wiszę" kopytnik Madżence, Grabiom i Evochichonce.
W tym roku nadwyżki pójdą do nich.
Ale oczywiście, utuczę kopytka i dla Ciebie, ale musisz się przypomnieć, bo ja mam pamięć dziurawą jak sito
OK?
Sprawcą tej kupy nieszczęścia po lewej poniżej, jestem ja osobiście
Zamiast poczekać, aż będzie widać pączki, ciachnęłam powojnik nisko, bo mi się zdało (gooooopia ja), że suche są. No, trudno. Ale pięknie odbija.
Mam powojnik w donicy
Z powodu wiaty musiałam przesadzić to, co tam rosło (oprócz hortensji ogrodowych, które pojechały do Asi - as226). No i oczywiście, nie mam pojęcia, gdzie mam go wsadzić, więc wylądował w donicy.
I pomyśleć, że nie wiem gdzie posadzić jednego clematisa, a kupiłam w amoku rubensowym... dziesięć!
Przedwczoraj przyszły.
I teraz siedzę i myślę, gdzie je wsadzić?
Pomiędzy kulami rosną też zawilce i paprocie (już się budzą).
Tulipki w donicy lada moment zakwitną. Zajrzę do zapisków, cóż tam wsadziłam...
Mam: Verona – 40 szt. kremowy pełny. wysokość 35 cm. Kwitnie w kwietniu.
Pierwsze kwiatuszki - niebieskie oczka (aparat mam do ...wymiany)
Żurawki przechodzą rekonwalescencję. Zebrałam w jedno miejsce te różne odmiany, które najgorzej potraktowały krewetki. Ale się zbierają w sobie całkiem ładnie (czego nie da się powiedzieć o citronelkach w przedogródku)
Kochani, jutro odpiszę, bo padam na twarz.
Za to mam fotki
Zobaczcie, co krewetki zrobiły z moimi citronelkami Kolor mają czerwony, poza tym zostało tylko kilka zdrowych, reszta była bez korzeni, to je podzieliłam na mniejsze, żeby było jak wsadzić w ziemię.
I wsadziłam tu, na froncie, nie w żadnym przechowalniku, bo same łyse placki by zostały...
Kopytniki ruszają z kopyta Uwielbiam je w tej fazie.
Tess, ja się nigdy nie wyrabiam. Jeszcze z tydzień temu wyglądało to optymistyczniej, a teraz chwasty tak się zazieleniły i podskoczyły drugie tyle co już miały. Jakiegoś nawozu im ktoś sypnął czy co?
Mariolu, pomidory zabrałam, bo rożnie może być. U mnie dziś -1 pokazują. Teraz jest 0, więc nad ranem chwyci.
Edytuję: Weszłąm na norweską, pokazują nad ranem -3.
Jak zaniżasz, jak nie zaniżasz
Ja się w tym roku nie obrobię z chwastami - jesienią rozsypałam na rabaty kompost.
Mam już zieloniutki rzucik
I dopiero po Twoim mleczyku zauważyłam, że u mnie w kostce też już cztery pięknotki się zalęgły
Qrcze, zapomniałam je potraktować octem, jak planowałam.