Ogrodowisko- ogrody pokazowe Nasza Anglia
11:25, 21 sty 2019
No kurcze tak to często jest, że szefc bez butów lata bo czasu brak na swoje, u innych trzeba. Też nie raz się z tym problemem mierzymy, bo albo Em urlopu nie dostanie jak potrzebuje, albo komuś innemu pomaga, u nas na końcu zawsze. Często trzeba w czasie coś odkładać.
Jak Mu na początku naszego ogrodowania zrobiłam rozpiskę co w którym roku byśmy mogli zrobić by ubywało i finansowo dźwignąć to się śmiał, że On nie wie co będzie za tydzień robił
Ale dzięki tym planom coś tam się udało
Nasza metoda: każda wolna chwilka i cokolwiek zrobione, ale stale, to przybliża nas do finału i efekty stopniowo się wyłaniają. To napędza i daje motor do dalszych starań.
Zawsze to jest tak, że coś kosztem czegoś innego. Na to nie ma rady, a i opieka codzienna ogrodu sporo czasu zajmuje.
Ale wytrwałość procentuje, u Was już wspaniałe efekty widać
Ta faza samego tworzenia dla mnie zawsze najfajniejsza, najwięcej emocji zawsze się z nią wiąże, jest adrenalina, planowanie, wyobrażenia. Jak się skończy zostaje już tylko opieka i ewentualne korekty, to już tak nie kręci jak ten wcześniejszy etap
Wiem, że obszaru naszego do Waszego nijak nie można przyrównywać pod kątem pracy jaka trzeba wykonac , ale te elementy o których pisze to chyba dotyczą każdego ogródka, choć by najmniejszego
Wierzę w Was, dacie radę