Brzózka cudna , a nie masz problemu z roslinami pod nią ? Brzozy to pijaczki.My mamy 4 ale takie duże , juz je zastalismy ale koło nich nic nie chce rosnać , tylko kapusty dały radę choć są trochę mniejsze .
Nie dałam rady dziś wszystkiego, nawet z pomocą. Dzisiaj posadziliśmy bonicę i 15 szt przed domem. Jutro reszta i najgorszy teren, bo kamienisty. Wybieram się do szkółki po pissardi bo widzialam taką 3m. Posadzę ją w rogu przy murze. Miałam kupić 3 brzozy doorenbos, ale nie widziałam w miarę pokaźnych. Jutro może upoluję. No i muszę wypełnić lukę po padniętych szmaragdach, widziałam 2 szt.takie 250cm z donicą, ale jeszcze zahaczę o szkółkę, może mają też. No i bukszpan...ajajaj czego to ja bym nie chciała....
U mnie u góry musi sobie natura sama poradzić tam same osuszacze terenu......bardziej by się przydały na dole bo tu wilgotno stale ....szczególnie jak rów wyleje, ale problem jest z pozwoleniami na ewentualną wycinkę to na dole nie sadzę bo gdyby się kiedyś przepisy zmieniły to można w razie W budować dom......w sensie gdyby dzieci chciały
I u Mirki, Choć ja trochę żałuję że sadziłam bez opamiętania świerki i brzozy, teraz to osuszacze terenu a u mnie nie jest wilgotno więc ciągle problem z podlewaniem
Wiesz Aniu z tym nazewnictwem i pozwoleniami to masakra. A czy na murowanego grilla trzeba zgłoszenie? Bo ostatnio urzędnicy kłócili się czy mam składać czy nie. To jeśli oni interpretują każdy inaczej przepisy to jak zwykły szarak ma się połapać.
Tak sobie myślę o Twoim stawiku..... problem jest w sformułowaniu...
BO pozwolenia na budowę i pozwoleń wodnoprawnych nie wymaga przydomowe oczko i baseny!!! do 50m2.
Jeżeli napisałaś we wniosku, że jest to staw, lub, że chcesz powiększyć staw, lub, że jet to staw w którym woda sama się napełnia okresowo.. to niestety nie podlega to pod oczka przydomowe i baseny
Obawiam się że tu jest problem w kwestii "nazewnictwa".
Ale na szczęście większego oka nie chcesz to nie ma problemu
Ogród komórką ale chciałam pokazac że prawie nie jesienny..gdyby nie żółte funkie, grujeczniki i brzozy to jeszcze cały zielony, grusze zielone,wisnie zielone,dereń zielony, jarzmianka i werbena kwitnie, szałwia i przetacznik tez
Urosną Kasiu, urosną. Ale tak chciałoby się od razu duże. Dojdą jeszcze inne drzewa nie wiem czy brzózki, ale napewno jarzębinki różne malownicze, klony kolorowe, sosny zwykłe i te mniej .... Pozdrawiam.
Agato kolorków niestety mało w tym roku, po mrozach jakie przeszły większość drzew zgubiła liście. Ale niektóre, jak np dębaki u mnie przebarwiły się na złoto jak nigdy wcześniej. Muszę jutro cyknąć fotkę. A ty nawet jabłonkę wypatrzyłaś na zdjęciu. To część mojego sadku.
Co do zmagań stawowych to poszłam zrobić fotkę i tak na klęczkach, żeby kąt brzegu złapać, dopatrzyłam się zmasowanego ataku jakiegoś dziadostwa. Ze złości zielsko wzięłam, ale fotki stawu w końcu nie pstryknęłam. Ale poprawię się. Ale może Agato wiesz co to za świństwo? Jest tego dziesiątki. Małe toto, a korzeń ma wieeeelki.
Co do miskantów to narazie nie udzielę odpowiedzi, wysłałam maila do sprzedawcy. Zobaczę jaką dostanę odpowiedź. Nie chcę nikogo oskarżać, być może niesłusznie.
Małgosiu wydaje mi się, że to kwestia ujęcia. Nie są gęsto, tak ok. 1,2- 1,8 od siebie. A może jednak za ciasno będą mieć?
Planów cała masa tylko trzeba umieć się zdecydować co najpierw , a z tym już większy problem jest. Roślin mi na jesieni duuuuużo przybyło dzięki Wam wszystkim. Samych drzew ile!!!
20 brzózek
9 świerków
5 sosenek.....wczoraj sadziłam
5 jodełek..posadzone, a dziś dostałam kolejnych 17 szt chyba sąsiadce trochę dam
1 klon ginnala
1 miłorząb
1 ambrowiec
1 perełkowiec
2 brzozy pururowe
1 magnolia
1 jarzębina
1 potrójny sumak
1kasztan jadalny
1 grujecznik...jeszcze u Kasi, ale jesienią trafi do gruntu
To razem ile wyszło???
Nie licząc wszystkich jodełek na oko ok 60 nowych drzew
A przeszło 100 już było wcześniej wsadzone no i jeszcze koło 140 tui...............będzie kiedyś zielono
Witaj Sylwio. Areał podobny, tylko efekty inne. No, brzozy podobnej wielkości.
Co do urzędów, papierków itp to lepiej już się nie wypowiadam, bo słów szkoda. Jak człek ma się połapać, jak sami urzędnicy się gubią.
Co do ogrodzenia to chyba nie ma szans nawet na siatkę leśną. Przy kilkuset metrach nawet najtańszy materiał to koszt. A w kieszeni pusto.
Ale bardzo mnie pocieszyłaś co do bażantów.
Iwonko czasami sąsiad im mniej widzi tym lepiej. Pozdrawiam.
Iwonko toś mnie pocieszyła. A kto miał wpadkę w drugą stronę? Ty?