Widać wie gdzie jej będzie lepiej, ważne że się sama przemieszcza, a nie pada całkiem
Dziękuję za info co do dołowania borówek, to będzie dobra okazja do zrobienia testu lokalizacji jagodnika w naszym cienistym ogrodzie.
Też tak masz, że warzywnik zawsze zapełnia się właśnie za szybko i jeszcze chciałoby się więcej tam wcisnąć?
Z desperacji chcę spróbować część warzyw uprawiać na hałdzie skoszonej trawy i zrębków, które się kompostują Próbuję sobie nie robić za dużych nadziei, ale to by mnie trochę poratowało powierzchniowo. Dynie na pewno tam pójdą, i może fasolka szparagowa, i pomidorki, i... i... i...
I nie boisz się im tak pozwalać się panoszyć w tych szczelinach? Jakoś sobie od razu wyobrażam, że z czasem korzenie wysadzą kostkę Chociaż prawda, że wyglądają przepięknie.
Jakie cudne te rabaty! I widzę ostatnio coraz częściej takie nasadzenia "pomieszane" względem wysokości, nie trzymające się dotychczasowej zasady, żeby wyższe stanowiły tło, a im bliżej brzegu rabaty tym niższe. To wielka ulga, że to może tak świetnie wyglądać, bo miałam problem z tą piętrowością, no bo przecież o różnych porach roku różne rośliny osiągają swoją szczytową wysokość. Ale widzę, że nie trzeba się tym wcale zanadto przejmować?
Tak
Z roku na rok sukcesywnie powiększa gabaryty, ale na razie tylko się z tego cieszę. Miejsce na rozrost jeszcze jest.
Zrobiłam też zdjęcia Emelie. Od 2 lat najzdrowsza nie jest(najpierw dopada ją przymrozek, a potem osłabioną wszelka możliwa zaraza), ale teraz w ogóle tego nie widać. Zbliżają się upały i pewnie za kilka dni przestanie gwiazdorzyć, ale na razie jest cudna
Efekt psują tylko irysy syberyjskie zjedzone przez mrówki.