Wszyscy mają wianki


mam i ja

..... samochwała w kącie stała

.....
może za cudny ,to on nie jest ,ale pierwsze koty za płoty ,czy jakoś tak się mówi

..
zaczęłam powoli dekoracje jakieś czynić ,bo za chwilkę znowu wpadnę w maraton pracowy i nie będę mieć chęci na działanie .....
umyłam okna i deszczem zacina .....kto też ma takie szczęście

powyciągałam stare ozdoby i obsiadły mi parapet kuchenny
z rozpędu -dokończyłyśmy z córą wioskę świąteczną -brakuje nam jeszcze kilka figurek .....kiedyś się dokupi

choinka też ubrana .....wiem ,że szybko ,ale jakoś tak nam się zachciało już ją ubrać