A wiesz, że mam całą kolekcję zachodów? I księżyców również takie zwichrowanie
Elisko, no nie mów jak to zabrzmiało dziękuję. Już mi przeszło porównywanie się z innymi (chociaż nie tak do końca ) i lubię mój ogród i roślinki.
A to jedna z dwóch ostatnich lilii, które kwitną jesienią tego lata (wczoraj ze 3 deszcze przeleciały i było dość chłodno, a w międzyczasie słońce wychodziło), nawet pościel taka zawilgotniała:
Wczoraj - wilgotność powietrza 89% i dla porównania dziś - chyba czwarty czy piąty w sumie dzień ciepłego lata i od razu spadła wilgotność powietrza do 44%
Ja wybierałam cebulę
i rwałam śliwowiśnie na przetwory
jeden z jeżyków się objawił i obserwuję w ogrodzie coraz więcej jaszczurek. Niestety są tak szybkie, że fotki nie mam
dwie trzecie rowu za nami..
urobek
I doczekałam się w końcu przycięcia płytki z kuchni która nam została
podkleiłam ją mamutem do desek
i uzyskałam fajne pasujące do ściany podkładki pod garnki, świetnie się też kroi na niej np.ciasto
mam teraz 4 w rożnych rozmiarach
największa chyba dostanie jeszcze uchwyty. Dziś deseczki polakierowałam i podkleiłam filcowymi stopkami, ale fotek dzisiaj brak.
Mój pomysł na rozchylenie patyczków z ledami działa 2-gi rok:
1. pomiędzy patyczki wcisnęłam korek od butelki mleka;
2. przykleiłam go paskami czarnej taśmy (Lidl) prowadząc ją pomiędzy patyczkami;
3. całość okleiłam wkoło taśmą.