U mnie mają po kilka liści. owoców nie ma żadnych. u mnie paskudny klimat, zawsze są mega przymrozki wiosną. Niby mieszkam w centrum a mrozi jak na Suwalszczyźnie.
Ewelina, ile lat mają Twoje róże? Bardzo dorodne krzaczki.
A maki... jak naparstnice Jak im się miejsce spodoba to bedziesz miała urodzaj
Ja je bardzo lubię, nadmiary wyrywam, ale już bez nich ogrodu sobie nie wyobrażam. Wydaje mi się też, że jeśli w odpowiednim momencie usunie się przekwitnięte kwiatostany, to w pewiem sposób jesteś w stanie kontrolowac samosiew. Niestety przeważnie robię to za późno
Patrycja ta pompa jest na zewnątrz przy ścianie domu i przy rurce która wyprowadza wodę na ogród. M ją dołożył w uzgodnieniu z Panem od nawodnienia. Jest podłączona do prądu i ma guzik start.
Zwykle jest w trybie czuwania i zaczyna działać kiedy w nocy rusza nawodnienie trawnika.
Jak robię Tetris albo coś sadzę i z węża podlewam to ja wyłączam bo jest bardzo wysokie ciśnienie że pistolet z opcją prysznica mi dziury w ziemi robi .
Co do kamienia i ścieżki to będzie jasny szary taki jak w przedogródku tylko drobnej frakcji. Tzw kora kamienna .
Na wyciąganie krawężnika nie ma szans bo mocno zabetonowany i brak na to sił fizycznych.
Twoja pomoc w decyzji dzięki wizualizacjom jest nieoceniona. Dziewczyny i chyba Marcin tu jednym chórem odradzali czarny kamień.
Bardzo Ci dziękuję .
Zrobię foto i jak jeszcze znajdziesz czas to zrobisz projekt z szarym kamykiem.
Chodzi mi po głowie pomalowanie krawężnika na czarno . I być może stanie tu więcej donic pod ścianą.
To prawda, to chyba przez te animalie zimna. Ten jeden pęd tak się pospieszył z kwitnieniem bo było ciepło w marcu, reszta dopiero teraz startuje. Ja też wolę wariant fioletu
Posadziłam wczoraj sadzonki pomidorów od Madzi pod moją ceglastą ścianą. Niestety podłoże jest kamieniste podsypałam ziemia, na górze zrobiłam im kopkę. Będę chyba potrzebowała rad jak utrzymać te krzaczki, o ile urosną w tych warunkach.
Żadna ze mnie królowa. Moja przygoda z bodziszkami zaczęła się dawno temu, gdy znajoma z O przysłała mi 5 małych sadzonek bodziszka korzeniastego. I ona wiedziała, wcześniej niż ja, że ten bodziszek rozwiąże wiele moich ogrodowych problemów sprawdza się do zadarniania, nie ma z nim pracy ani problemów, w całym roku ma tylko 2 miesiące kiedy gorzej wygląda ( styczeń, luty) bo się kurczy przed zimnem i tak wegetuje do pierwszego ocieplenia zwykle w marcu, w tym sezonie nieco dłużej to trwało. Najciekawsze jest to że ładnie rośnie na kamienistych częściach, jedynie czego nie lubi to podmokłego terenu, woli bardziej suche niż mokre.
Jednego roku przywiozłqm od Sylwi sadzonkę bodziszka wspaniałego. Doceniłam jego piękno po kilku latach. Potem zrobiłam obwódkę na liliowcowej i pod bukiem. Niestety zawsze kilka sadzonek wypada bo tam jest bardzo podmokły teren i zimą chyba pomarzają. B. Wspaniały sprawdza się świetnie jako akcent kolorystyczny w kwietniu gdy jeszcze mało innych roślin kwitnie ( przed rododendronami i azaliami). W tym roku kwitnąć będą razem Jedyną jego wadą jest, że kwitnie zbyt krótko niż byśmy chcieli zaleta- ma cudny kolor i z daleka go widać powinien być u mnie przy hortensjach bukietowych, czemu go tam nie mam?
Ze 3lata temu zawzięłam się żeby zgłębić temat bodziszków, ponieważ odmian jest ogrom a mało doświadczeń. I tak zaczęła się ta przygoda z bodziszkami
Kolejni faworyci bodziszek Renarda, bardzo kompaktowy, niski, idealny na obwódki, trochę wolno przyrasta. Sprawdzi się w małych ogródkach. Niestety też kwitnie tylko raz, za to ma bardzo ciekawą fakturę ozdobnych liści więc nie jest nudny
Kiedy sadziłaś graby? Duże sadzonik miałaś?
Przymierzam się do posadzenia żywopłotu z grabu na jesieni, zbieram wszelkie informacje o tym jak się do tego zabrać
Nie boisz się, że trzmielina Fortune’a zarośnie ten kamień i szlag trafi efekt?
Teraz jest pięknie, ale ona potrafi bardzo szybko przyrastać jak już raz się zadomowi.
Cięcie jej nie szkodzi kompletnie.
Prześlicznie jest na osiedlowej. Mieszkańcy powinni cię na rękach nosić