Dziewczęta, ogród i ja dziękujemy za miłe wpisy
Haniu

.
Daga, też mam nadzieję że zimno, wiatr i przymrozki przestaną nas prześladować. Wszak maj zbliża się do końca.
Iza, kukliki to wdzięczne rośliny. Kwitną niezbyt długo, przynajmniej u mnie ale tworzą ładne kobierce i szybko przyrastają. Mam je już wiele lat.
Zuza, mulenbekia zimuje bez problemu, co roku po zimie odradza się jak feniks z popiołów. Nie spodziewałam się takiej odporności po niej. Bardzo ja lubię w różnych kompozycjach doniczkowych. Niczym jej nie osłaniam, rośnie na rabacie o wystawie południowej. Jedynie rosnące po sąsiedzku epimedium trochę ją ocienia. Zazwyczaj marzną długie wijące się pędy, natomiast podstawa rośliny i korzenie dają radę. Może posadź jedną na próbę i sprawdź czy przetrwa. Ona łatwo się ukorzenia, można robić sadzonki albo odrywać ukorzenione pędy.
Ewa, moje orliki to też pojedyncze egzemplarze. W większości samosiewy. Nie wszystkie mają taką objętość jak ten kwitnący na jasnoróżowo. Rośnie w dość trudnym, suchym nasłonecznionym miejscu. Natomiast kukliki pierwotnie rosły w piachu i słońcu ale się przyzwyczaiły

. Jak jest susza to czasem je podleję. Mam ich już tyle że mogę się podzielić gdybyś chciała.
____________________
Jola, nieco na zachód od Trójmiasta -
Ogród z przeszłością (+)
Wizytówka (+)
Znowu na wsi - aktualny