Haniu pięknoty [pierwiosnki pokazujesz ..Szklarnia stoi i coś w niej rośnie i cieszy oko . W tygodniu sprawdze jak działa poczta to może Ci tę trawkę wyślę .
Szklarnia to u mnie jedyne obecnie przyzwoite miejsce na warzywo. Teraz mam sałatę z rozsady, kolorowe buraki liściowe, czekam na pomidory. No i są jeszcze kwiotki:
pierwszy raz próbuję z jaskrami azjatyckimi, fajne mają te takie nie wiem co - bulwki, kłącza? Mogłyby pewnie rosnąć na zewnątrz, ale tu nic ich nie zagłuszy
No i goździki Chabaud, teoretycznie jednoroczne, a u mnie to już ich trzeci sezon - mają różnokolorowe, zabójczo pachnące kwiatki, wystarczy 1-2 w bukiecie, żeby czuć jak pachną
W zasadzie chyba zima faktycznie była cienka, bo mam też kępkę takich goździków w odmianie La France na zewnątrz, obsypane były tylko lekko ziemią, też przeżyły.
Irenko, udało się i trochę zrobione, ale to kropla w morzu.
Ogólnie jestem zadowolona, w szczegółach wiele do zrobienia i poprawki. Tak wygląda moja szklarnia w trakcie prac.
Poprawek w takiej suszy robić nie będę, bo straciłabym to, co chcę poprawiać. Stałe podlewanie po przenosinach konieczne.
Jak to nic nie zrobione? A cały warzywniak, a przygotowana szklarnia, no kochana z takimi pomocnikami to w mig będzie i dokończone i szybko wyrośnie. U wszystkich tak jest Aniu, ogródkowe prace z doskoku, a chciałoby się mieć super. Dziś dosadzałam pomidory w szklarni, ale nie skończyłam, bo jeszcze bałagan nie sprzątnięty po zimie. I tak to leci. Pozdrawiam.
Dzięki, przekażę pochwały mężowi
Co do uprawy szkoleniowej, to będzie mój pierwszy raz, liczę na to, że wszystkich pomidorów nie zmarnuję. Wersja eksklusiv - dobre Foliak też bardzo fajny, ważne żeby wiedzieć jak go wykorzystać.
Piękny kompostownik ..jak marzenie i szklarnia super
u mnie też się tworzy ..tylko nie będzie to wersja eksklusiv a zwykły foliak ..ale i tak bardzo się cieszę fajnie będę mogła podglądać Twoje poczynania ,bo w uprawie szklarniowej jestem zielona
Dziewczyny muszę się pochwalić bo inaczej pęknę
Właściwie, to męża muszę pochwalić
Nowy kompostownik - brakuje jeszcze tylko wyjmowanych desek na froncie.
No i najfajniejsze - do tworzącej się sauny w prezencie dostanę mała szklarenkę. Normalnie nie mogę przestać się uśmiechać jak o tym myślę To ta część, gdzie postanowił zapozować twórca
Jako, że to będzie moja pierwsza szklarnia, to pojawiły się pierwsze pytania.
Wstawiłam je tutaj: https://www.ogrodowisko.pl/watek/4001-szklarnia-w-ogrodzie?page=10
Może komuś nasuną się podpowiedzi
No właśnie Karola jakie są Twoje wspomnienia po okrze? Ja kupilam nasiona w Wietnamie i mam zamiar siać lada dzień... Mam zielone i czerwone. No nie mogłam się oprzeć jak je zobaczy łam na bazarku
Pak choi też sialam. Kilka się udalo ale reszta poszla już w kwiaty niestety.
hehe
szkoda że nie jesteś bliżej Basia to byćmy się powymieniały!
Okrę kocham, ale potrzeba do niej szklarnia raczej chyba... póki jej nie mam nie próbuję kolejny raz. Arbuz to samo? Karczocha może kiedys powtórze, bo zawsze po zimie go traciłam :/
Szklarnia nazywa się kopuła geodezyjna z alleg, koszt ok 3800. Zamówiliśmy , miły pan przyjechał i złożył. To na wierzchu to folia, mąż zamontował automaty do okien nie muszę myśleć o wietrzeniu. Te skrzynie są zrobione z obrzeży betonowych, dłużej wytrzymają, nawodnienie kropelkowe, oszczędność wody i czasu. Wszystko rośnie na oborniku i kompoście.