Tajemniczy Ogród
11:53, 04 sie 2021
Z ważniejszych zmian - po powrocie z gór, gdy zobaczyłam stan przyciętych tak pieczołowicie przed wyjazdem bukszpanów na obwódce, podjęłam natychmiastową decyzję o eksmisji tychże. Mogłam zaakceptować lanie lepinoxem trzy razy w sezonie, ale lanie jeszcze naprzemiennie z przeciwgrzybowym opryskiem jest ponad moje możliwości - poliversum nie zatrzymuje tej choroby grzybowej bukszpanów - musiałabym, to robić jakąś chemią.
I wiecie co? Jest ok bez nich. A odchodzi dwukrotne cięcie w sezonie kilkunastu kulek i te ch... opryski.

Powoli osłaniam się od sąsiadów...
Na nowej części, w dobrze przygotowanej ziemi rośliny same rosną. Ciężko mi samej uwierzyć, że wszystkie te rośliny sadziłam zeszłej wiosny.
I wiecie co? Jest ok bez nich. A odchodzi dwukrotne cięcie w sezonie kilkunastu kulek i te ch... opryski.
Powoli osłaniam się od sąsiadów...
Na nowej części, w dobrze przygotowanej ziemi rośliny same rosną. Ciężko mi samej uwierzyć, że wszystkie te rośliny sadziłam zeszłej wiosny.
