Basiu, bardzo ładnie te żuraweczki wyglądają, takie soczyste limonki. Ale widzę coś, na widok czego serce mi z radości pika Sama te ciski malusie hodowałaś? Z gałązek ukorzeniasz czy takie maluchy kupiłaś?
ach te powojniki u Ciebie, przychodzę je sobie oglądać i wzdycham do nich Moja cometessa de b..( coś ) tak pięknie rozkwita że nie mogę się nadziwić jakie one cudne są. Oby się przyjęły i oby nie było to jedyne ich kwitnienie u mnie Bo inaczej będę przychodzić do Ciebie hehe.
Dzisiaj jadłam pyszne owoce śliwy wiśniowej. Są bardzo soczyste, smaczne, słodkawe. Wielkością przypominają takie większe mirabelki. Są czerwono bordowe. Tylko drzewo jest wysokie i trudno je z ziemi sięgnąć. To ta śliwa na tym zdjęciu w prawym, górnym rogu.
I na koniec bukszpany.
Trzy razy zraszane wodą z płynem do mycia naczyń i olejem neem.
Zapach specyficzny unosi się w przedogródku. Kosy już nie buszują pomiędzy roślinami z młodym przychówkiem ale i tak nie będę niczym innym zwalczać tej ćmy bukszpanowej.
Dziś obserwowałam stado wróbli na nostrzyku żółtym na przedpłociu. Trzy metry od bukszpanów. Jak ćma zeżre bukszpany to posadzę coś innego.
Nawet mi nie żal kilkunastoletniej pracy przy kulkowaniu.
Aniu, no to jest rok werbeny, sieje się w tym roku gdzie chce- mam ją w doniczkach nawet z miskantem i bukszpanami w wielu innych miejscach też napotykam jej siewki, ale ja lubię ją i toleruję ten niekontrolowany busz
Tak, Little Lime jest niziutka, przynajmniej na razie, ale z trzech krzaczków jeden który jest w najciemniejszym kącie tak śmiesznie wyciąga szyję: