Po kilku spokojnych latach i do mnie zawitała ćma bukszpanowa. zaniepokoiła mnie spora ilość ciem, które buszowały wieczorową porą na werbenie. Miały niepokojące zabarwienie. Szybko zrobiłam inspekcje bukszpanom i w paru miejscach zastałam nieproszonych gości. Miałam na szczęście resztki Mospilanu. Opryskałam krzaczki i zamówiłam dodatkowo Lepinox. Ma być u mnie po weekendzie.
Róże ładnie powtarzają kwitnienie. Szkoda, że codziennie leje.