Monia, ogród kwitnie i pachnie Cieszy tą swoją bujnością, ale już widzę co trzeba przesadzić, co jest zbyt ekspansywne, co wprowadza nieład pokładając się i nie dając się nijak doprowadzić do ładu Ale teraz albo pada, albo za gorąco, a jak jest akurat,to nie mam czasu i się trochę wkurzam. Urlop mi się kończy a ja nie zrobiłam zaplanowanych rzeczy, które miały mi poprawić samopoczucie Dodatkowo kret zrył mi rabaty wzdłuż i wszerz, mam wrażenie, że wszystkie rośliny rosną w powietrzu i rosną tylko dzięki nawadnianiu kropelkowemu i częstym deszczom. Żadne paliki nie chcą trzymać pionu , bo ziemia jest tak rozpulchniona i wilgotna, że w niej nie chcą stać stabilnie. Trawnik, tam gdzie nie ma siatki wygląda jak po bombardowaniu, wywiozłam już dwie taczki kretowisk, jak tak dalej pójdzie , to mój ogród obniży poziom Trochę rozgrabiałam , ale wtedy mój trawnik, zamiast zielony stawał się cały pokryty ziemią Przygotowałam nową pułapkę podpatrzoną w int. jak się sprawdzi to się pochwalę
Wiem, Bożenko, że ona u Ciebie ma specjalną rabatę. Ja w moim małym ogro,deczku nie mogę jej wydzielić osobnego m,iejsca i ona szwenda się mi po wszystkich rabatach, To mnie denerwuje, Dlatego ograniczam te kwiaty w kompostowniku, a wiosną i tak znajduję prezenty od ptaków.
Gosiu! Przepięknie w Twoim ogrodzie. Te zestawienia kolorystyczne, fiolety, niebieskości, różowości, ślicznie. Lilia złotogłów wspaniała. Jeżówki w trawach, jak z katalogu.
Gaury uwielbiam, a u mnie nie chcą przezimować.
Podziwiam i pozdrawiam.
Na koniec pomyłki z lat poprzednich.
To miała być Cafe au Lait Kompaktowa, dużo mniejszy kwiat, lubię delikatność jej kolorów
Jedyna kaktusowa w mojej "kolekcji", w tym roku kwitnie jak szalona
To miała być Canary Fubuki kameleon kolorystyczny, nie przepadam za nią, ale trafiła na rabatę, gdzie pasuje idealnie i mi nie przeszkadza
Cafe au Lait, pierwszy kwiat miał w sobie odrobinę więcej różu
Jowey Winnie, nie potrafię na zdjęciach oddać jej przepięknych przejść kolorystycznych. Jako moja ulubienica, ma 2 zdjęcia
Sylvia, niezawodna, startuje najpóźniej, to jej pierwszy kwiat w tym roku
To mamy zupełnie inne doświadczenie z tymi rudbekiami bo u mnie ta wysoka owszem wysiewa sie bardzo ale siewki łatwo wyrwac a lśniąca równie inwazyjna a do wyrwania o wiele trudniejsza, korzenie mocniej trzymają się ziemi i tworzy zwarte grupy, ale jak kwitną obie lubię choc lśniącą bardziej bo niższa.Pozdrówka.
Alicjo, dziękuję za komplementy
Na razie wykopywanie i przechowywanie dalii nie przeszkadza mi (ilość kłączy jest do ogarnięcia).
Zrobiłam towarzystwu nowe portrety, możesz podziwiać do woli
Pod kazdy krzaczek wstawiłam tabliczki z nazwą odmiany, ale tak się rozrosły, że tabliczki są nie do znalezienia. Musiałam po zamówieniach odmian szukać Zauważyłam, że im zimniejsze noce, tym więcej żółci i bieli we wszystkich odmianach.
Irish Pinwheel, wyjątkowo ładny kształt kwiatu.
La Luna, dużo bardziej żółta niż na zdjęciach w internecie
Penhill Dark Monarch, pierwszy kwiat miała gigantyczny, kolejne bardzo duże
Mikayla Miranda, imponująca ilość kwiecia, na żywo bardziej zimna w odbiorze
Mam jedną sztukę seslerii, dostałam ją w gratisie i nie wiedziałam jaka to. Ale skoro teraz kwitnie to jakaś jesienna Podoba mi się, będę ją dzielić i pewnie dokupię jak już wymyślę gdzie ją ulokować
Słoneczniki, nawet w pochmurny dzień radośnie wyglądają