W temacie rybek...do dziś żałuję, że nie kupiłam takiej niebieskiej, będąc na wakacjach...niestety nie do kupienia przez internet...
Mają je tutaj w firmowym sklepie w Barcelonie, ktoś się wybiera, bo chętnie się podmówię o kupno
Jolu czuje się burzę w powietrzu, z dala dochodzą pomruki, jakby popadało to może i chłodniej by było, Mnie zawsze dziwiło, że latem dzieci, przeważnie na obozach czy koloniach chorowały na anginę. My jako dzieci nigdy latem nie chorowaliśmy W mieszkaniu mamy też 27 pomimo wiatraka i otwartych oknach na przewiew
Haniu z tej formy uwieczniania kwitnących i nie tylko korzysta bardzo wiele ogrodniczek i dobrze bo piękno trzeba rozpowszechniać nawet jak inni uważają to za dziwactwo
Dziękuję Haniu, choroba niech ucieka bo tylko utrudnia życie, miłej niedzieli Haniu
Siałam we środę w moim rozsadniku. KOsmosy już dziś wzeszły. aksamitki też. Reszty nie zobaczyłam dokładnie, ale coś wychodzi. Podlałam i biegiem do innej roboty. MIałam tylko pó,l godziny czasu na obchód i niezbędne czynności.
W poniedziałek, może na dłużej. Jest co robić. Zjadłam ostatnie owoce Śś. Fasolka szparagowa do zerwania. Jeżówkowa się rozkręca.
Można by było i teraz, ale już nie ze zdrewniałymi pędami. I takie wsadzasz do doniczki zakopanej w ziemię. liście z pędu obcinasz zostawiasz tylko jeden. a dwa oczka w ziemi. Ukorzeniacz, i przykrywka z butelki. Wtedy jest zachowana równowaga wilgoci. Najlepiej nie brać sadzonki szczytowej, sa zbyt delikatne, poszukaj pędu z 5 węzłami . 2 szczytowe odrzuć, a trzy z jednym liściem posadź. I czekaj do jesieni. Oczywiście najlepiej ukorzeniają się w pobliżu kranika. Tak ukorzeniam również chryzantemy.
Haniu wszystko co piękne trwa krótko i liliowce w swej urodzie kwitną za krótko dlatego trzeba podziwiać i uwieczniać na fotkach, żeby zimą przypominały kolory lata
Nie jestem w stanie nadrobić bo przez tydzień ponad 100 stron przybyło ale obejrzałam zdjęcia Kasi ( szok że w ten upał dała radę )
Mogę sobie tylko wyobrazić ile pracy Jola wkładasz w ogród, w to by tak wszystko bujnie rosło...
Jakby było jakieś spotkanko ogrodowe u Ciebie to jeśli będę mogła to chętnie wpadnę, tylko, że ja rzadko na O.zagladam...
Dobrego dnia!