Aniu, to trzeba przełamać się zacząć odwiedzać znajome ogrodniczki.
Ja uwielbiam zwiedzanie ogrodów, a przy okazji poznawanie ludzi.
I powiem Ci, że nie spotkałam osoby, z którą nie można złapać rewelacyjnego kontaktu.
Bardzo dużo nas łączy.
Ja też zapraszam do siebie, jeśli będziesz w okolicach Płocka.
Lidziu, ogród Tamaryszka jest przepiekny, ale nie zrobiłam dobrych zdjęć.
Było tragiczne światło.
Może następnym razem się uda zrobić lepsze.
Ja też kupiłam działkę bez drzew. Ale po 26 latach mam ich chyba za dużo
Ogród jest coraz bardziej zacieniony. Chociaz może przy tych upałach to i lepiej?
Nawet się nie obejrzysz i będziesz miała duże drzewa. Może nawet będziesz wycinać
Pewnie Mrokasia wstawiła swoje?
Ja zrobiłam bardzo mało. I w dodatku jakieś takie ...
My z Kasią w sumie przebiegłyśmy w 1,5 godziny? Padał deszcz czasami
Ale wydaje mi sie, że można poswięcic mu więcej czasu. Szczególnie, że jest tam sklepik, który niestety był już zamknięty i restauracja.
Niestety Iza na razie nie zamierza wznawiać prowadzenie bloga. Pochłania ją cała masa innych rzeczy. Ale może kiedyś...
Będe marudziła, bo dużo bardziej podoba mi się u Ciebie, Madzi, Moniki czy Kasi.
Mój ogród jest zwyczajny, żadnej tajemnicy.
Ale przynajmniej po powrocie zmobilizowałam się do uporządkowania rabaty, która zacytowałaś. Sporo zmian, może dla osoby postronnej niewidocznych, ale ja widzę różnice. Na pewno jest ciut luźniej
A mi z kolei ogrody właśnie z tego powodu nie za bardzo się podobają.
Nie mają tej lekkości, jaką dają nowsze ogrody.
Jakbyś kiedyś była w okolicach Łodzi to polecam Aflopark. Cudowny ogród pokazowy.
I chyba w Twoim stylu
Szkoda, że wczesniej tego nie przeczytałam. Wczoraj jednego przesadzałam. Chociaż może zmienię koncepcję i posadzę tam tego wyższego, bo w sumie mało jest widoczny.
Jak dobrze pójdzie to w przyszłym tygodniu wyślę.
Podaj na pw. adres i inne dane kontaktowe.
Ten żeleźniak nie jest tak ekspansywny jak jego żółty krewniak.
Ale też się sieje. Na wszelki wypadek wycinałam jego kwiatostany. Chociaz w tym roku chyba tego nie zrobię, bo bardzo mi się podoba zimą.
Dzisiaj pomęczę Was swoim czerwcowym jeszcze ogrodem
Gosiu ile ty masz bylin!!! I takie zdrowe, dorodne, sadzone na gęsto, no super! Nie marudź
Wiesz, że nigdy u Kapiasa nie pomyślałam o tych przejściach a raczej ich braku między poszczególnymi zakątkami.
Plusem tych ogrodów jest dla mnie fakt, że przez tyle lat udaje im się zachować pierwotne nasadzenia.
Ten ogród jakoś się nie zmienia. Rozrasta, puchnie ale cały czas jest taki sam.
Niby nudno ale pierwotny zamysł pozostaje i to jest dla mnie fajne.
Zaczęłam wczoraj przesadzanie i dzielenie kosaćców spod grabów. Niestety przegonił mnie deszcz. Zaczęłam sadzenie przy tarasie w miejsce bodziszkow umarlaków.
Teraz tu będzie kopytnik. Posadziłam 3 sadzonki. Jakoś pusto. Czy on szybko się rozrasta?
Ja bym zlikwidowała to kółko i romb A zrobiła dwa przesunięte względem siebie kwadraty, żeby pasowały do reszty linii prostych w ogrodzie
Rabata po drugiej stronie ścieżki piękna, lekka i delikatna