Rabata klonowa - z frontmankami - raczej frontlejdiskami - różami z przodu. Ta rabata jest różna z różnych stron, ma dobre 9 m długości. Obok atropurpureum posadziłam dla ciemnej zieleńi proso, ale zupełnie eksperymentalnie i zobaczymy, jak sobie da radę. Jeśli nie, pójdzie w inne miejsce. Na razie bardzo niemrawo sobie poczyna.
Dyskusja o szałwii na froncie rabaty spowodowała, że szałwii białej nie ma, jest fioletowa w innym miejscu, a tu dumam. Myślę, że na zdjęciu dobrze też widać, że poszerzenie tej rabaty po całości dałoby efekt "wąskiego gardła trawnikowego pomiędzy rabatami" - tego efektu chciałam uniknąć, ale też z wielu innych względów rabata jest szersza z przodu, a węższa na wysokości okna. Iglak przed oknem na wylocie. Zostają klony.