Beatko sama nie wiem co o niej myśleć. Mam X sadzonek kupionych w tym samym czasie, w tym samym miejscu i sadzonych w tych samych warunkach. A jednak różnią się bardzo nawet te rosnące obok siebie.
Zobacz tu
Tutaj złapałaś ostrość na jeden kwiatek, może być to zdjęcie zrobione trybem makro, a ten tryb jest do robienia pojedynczych kwiatów z bliska, albo portretowym. Domyślam się, że robisz zdjęcia lustrzanką, musisz przypomnieć sobie instrukcję robienia zdjęć, ja co jakiś czas czytam całą książkę, aby sobie przypomnieć możliwości mojego aparatu i po to, żeby robić bardziej świadomie zdjęcia.
Ja tam lubię taką głębię ostrości, tylko, że w tym przypadku ostrzyłabym na zielonego listka między dwoma kwiatami róży. Wtedy obydwa kwiatki były by ostre.
Tu ostrość ustawiona jest na trawę, dlatego róża w tle jest mniej ostra.
Jeśli przesuniesz odrobinę aparat w górę i ustawisz ostrość na różę i tak zatrzymasz ostrość spustem, to po chwili możesz z zatrzymaną migawką skadrować zdjęcie od nowa. wtedy wciskasz spust do kończ. Nie wiem, czy zrozumiale to opisałam, bo ja samoukiem jestem.
Ewa! Dzięki! Nad stawem bardzo miło, kiedy jest upał, tym bardziej, że mam tam dużo cienia.
Tawułki lubią wilgoć i półcień, przynajmniej tak u mnie obserwuję. Jeśli jest susza więdną.
Witam! Renatko, piękne miejsce stworzyłaś. Zachwycam się rabatkami, takie kolorowe, lekkie,
zwiewne, cudne.
Podziwiam powojniki i róże, no i oczko wodne, super. Pozdrawiam.
Piękna ta hortensja dębolistna. Miałam ochotę na taką, ale u mnie dość mroźno i nie wiem, czy dałaby radę.
W ogóle to podziwiam Twoje powojniki, cudne, róże i inne różności. Pozdrawiam.
Anda, Martka O płocie myślałam długo zanim zdecydowałam. Ale ta decyzja kiełkowała i kiełkowała, gdzieś już tyłu głowy miałam, że muszę to zrobić. Już nie mogę doczekać się efektu!
A propos klona. Dziękuję Martko za fotkę Twojego Sango Kaku. Dla porównania wstawię tu mój.
I jakby nie wiem. Ale chyba to samo jest. Dodam, że w szkółce stał w cieniu innych klonów, słońca raczej tam nie miał zbyt wiele. U mnie - na pełnej patelni prawie.
Piękne malwy. Bardzo je lubię, przeszkadza mi tylko to, że u mnie rosną gdzie chcą, a nie tam gdzie ja zaplanuję. Najlepiej im się podobało na żwirowym podjeździe. A w tym roku chyba się obraziły, bo coś ich nie widać.