Aga, mogę powiedzieć, że już niby wszystko posadziłam.Mam jeszcze hortensję w donicy i gipsówkę
Ostatnio próbuje ogarnąć warzywnik, w ogóle działałam na tej częśći działki za płotkiem.W sobotę przywieźli nam znów podłoże popieczarkowe- trochę pomagałam zrzucać. Tak więc już jestem zabezpieczona na przyszły sezon
Malowałam też donice i odświeżaliśmy betonowy stół z ławeczkami.
Wyciągam z rabat różne siewki do donic, jażmianki, jeżówki, ciemierniki, firletki, naparstnice. Trochę przenoszę, sadząc w łączkę, trochę rozdaję.Dla niewtajemniczonych: znów posiałam łączkę!!! Pikowane do niej rośliny już zaczynąją kwitnąć, reszta będzie walczyć o miejsce dla siebie- tak gęsto posiana
A ogólnie z czasem , to wiesz jak u mnie, praca, dom, wnuki i choroby w rodzinie, a ostatnio moje zatoki i zaległości przez to chorowanie! A zachcianek,planów masa, więc zakupy i jazda w remontach też pochłania czas, a ja w dodatku nie mobilna przecież.
Na forum zerkam w telefonie w mięczyczasie, a jak już siądę do laptopa by coś wstawić lub odpisać u siebie, czy innych, to momentalnie zasypiam, nawet na siedząco!
Tu zapowiedź łączki :
Tam gdzie wcześniej pikowane już taka:
Danka
Acrocona bałaganiarska z natury jest lekko korygowana tak by mimo wszystko trzymała fason
Basiek hostom od kilku lat dałem spokój z przesadzaniem (prawie) a ostatnio nawet podsypałem im nawozu i o dziwo chyba im to pasuje
Acrocona w ubiegłym sezonie szyszkowała na przewodniku więc oczywiście miała kolejne trzy czuby, jeden wycięty drugi przygięty w dół a trzeci robi powtórkę z rozrywki czyli szyszkuje na czubie i wypuszcza kolejne trzy przewodniki
Cześć
Po zimie (dość mroźnej w tym roku) mam wielki problem z katalpą.
Była piękna, ale w tym roku część nie odbiła. Nie widać na liściach czy gałęziach grzybów, szkodników etc. Przemarzła? Nie wiem co mam robić, czekać jeszcze, czy przyciąć? Doradźcie co robić proszę.