Już więcej tego drenażu nie syp, teraz nasyp ziemi do sadzenia roślin.
Możesz częściowo przykryć te kamienie włókniną, żeby ziemia wpadając pomiędzy kamienie, nie zatkała (zamuliła) odpływu nadmiaru wody z podlewania.
Mączka była sypana w dużej ilości. Widać poprawę. Topiary brązowiejące zostały wyciągnięte z ziemi (woda aż odciekała) i posadzone wyżej. Opady deszczu były niemożliwie ogromne, woda z jeziorka aż się wylewała.
Na następny rok mamy mocne postanowienie:
1. Chelat żelaza do pryskania dolistnego
2. Magnez do ziemi
3. Nawóz do ziemi
4. Mączka na nowych rabatach, w tym w ogrodzie różanym.
Postanowiłam, że gdy skończę dosadzanie nowych ogródków, bardziej poświęcimy się na obserwację i ewentualne profilaktyczne pryskanie na grzyba. W tym roku była okropna pogoda, ulewy a nast. dnia upał, u nas też dostawały grzyba.
Ale pięknie zrobiłaś Danusiu z tymi chryzantemami. Miło dla oka i aż w sercu cieplej od kolorów.
U mnie hakone w donicach już takie blade może zastąpię je chryzantemami? Narobiłaś mi Danusiu apetytu na te chryzantemy. Dziękuję.
Cisów i bukszpanów nie da się niczym zastąpić, są niezastąpione. Testowałam różne rośliny. W następnym sezonie w Ogrodzie Różanym wracam do bukszpanów. A co, wracam.
Na glinie cis nie rośnie, my sypaliśmy pod każdy duży egzemplarz kompost taczkami!!!! - taczkami, a i tak porażka. Na piachu co innego, tam gdzie piach są zielone.
To mnie pociesza. Ja się z nimi nigdy nawet nie witałam, przynajmniej nie oficjalnie i świadomie. Mam natomiast mnóstwo siewek prawdopodobnie cisa od sąsiadów - dzieło ptaszorów. Na razie je przesadzam pod płot, niech sobie rosną, może jaki żywopłot kiedyś z tego będzie. Choć mój m ich bardzo nie lubi
1.Jeśli się ociepli, leciutko skosić, niezależnie od wysokości, czy osiągnie czy nie. Chodzi o wyrównanie, ale teraz to już nie ma żadnego znaczenia czy skosisz czy nie.
2.Zostawić nie skoszony na zimę
3.Wcale nie podlewać, zaprzestać podelwania
4.Nie kosić
5.od razu zaprzestać podlewania, wznowić wiosną