Filc zapewne pochodzi z tego, że kosiarka nie ma kosza i ścięta trawa spada na trawnik?
Albo masz robota koszącego?
Albo trawnik wysiałeś zbyt gęsto i część siewek po prostu zgniła? Pokaż zdjęcia trawnika.
Powiem tak: wspieram, bo ja to wszystko przerabiałam, tylko na 3 ha
Po wyrwaniu drzew poszedł ciężki sprzęt, który przeorał to, potem gryka. Gryka niszczy perz i jest najlepsza na pierwszy nawóz zielony.
Kury tego nie załatwią.
Ja też planowałąm kury, ale na razie mój entuzjazm opadł, jak zobaczyłam lisa na polu Powiem, że nie zje ale potrafi wydusić wszystkie kury naraz Łotr.
Tak więc cały wybieg dla kur musi być idealnie zabezpieczony Wiesz o tym?
Ewciu, najgorsze jest to, że budynku nie da się powtórzyć, bo starego od razu się nie zbuduje, ale jakiś domek malutki w stylu "cottage" może się uda
Obeliski już zameldowałam Witkowi
W zeszłym roku zakopywałam pojemniki, w tym roku cebul nie ruszałam, będę testować przemarzanie i zakwitanie ponowne, i także ich nie zakopię. Pozostawiam obłożone workami z korą.
Płoty z reguły mają 150-170 cm, dozwolone prawem max 220, moim zdaniem tak na oko liście zaczynają się na 120 cm.
Ale tutaj jest dowolność, 110 czy 130 też jest ok.
Co robić? odczekać aż nasiona wzejdą i tępić do skutku. Dopiero potem siać trawnik.
Najbardziej "ekologicznym" sposobem bez chemii jest pozwolić wysiać się nasionom chwastów, następnie przykryć w czasie słonecznej pogody to wszystko koniecznie
czarną folią budowlaną, chwasty się "ugotują' - odkryć i odczekać co będzie dalej, czy wzejdzie coś jeszcze czy nie.
TZN jest tam półcień - nad trawnikiem jest żagiel przeciwsłoneczny przepuszczajacy jednak w ok 50 % słońce
...ale czy na trawniku w cieniu co chwilę mogą robić się takie puste place i dosiana trawa wręcz już nie wyrasta?
w 1-2 roku był idealny, rok temu pojawiały się pierwsze przerzedzenia, a teraz w 4 roku jest już problem 2 razy większy...