Zdjęcia z dziś, z bliska nie jest już tak cudownie...
Jest jeszcze reszta mini warzywnika...
Z tyłu na leśnym ogródku (kiedyś będzie) są trzy krzewy tawuły japońskiej o zielonych lisciach i ciemno różowych kwiatach, może podsadzę nimi bez...( widać je na drugim zdjęciu)
Te butelki to ochrona sałaty przed ślimakami
Kule tawuły Goldflame przemieniły się w obwódkę parę ruchów nożycami i wielka zmiana, lepiej wg mnie jako prostopadłościan niż kule
Jeszcze nie jest idealnie bo muszą się zrosnąć i te małe dorównać do większych
Iwonko, dziękuję, cieszę się, że komuś się podoba całą zimę myślałam nad projektem, zmian milion, trylion a nawet srylion było
Za żurawkami są tuje Danica, a za nimi tawuły Golden Princess.
A czerwone to berberysy "Orange Sunrise" i "Orange Pillar". Chyba, że chodzi Ci bardziej o te purpurowe po prawej stronie to berberysy " Atropurpurea Nana "
Kończy się maj. Ostatni z wiosennych miesięcy. Wyjątkowo zimny, jeśli porównać go z tymi z ostatnich lat. Ponoć ostatni tak zimny maj był 29 lat temu. Dzisiaj było zaledwie 10 stopni. Trzeba było odpalić kominek. Plusem tej całej pogodowej zawieruchy jest dobra wilgotność gleby. Sporo było opadów. Słońca zdecydowanie było mniej.
Większość majowych zdjęć robiona była przy zachmurzonym niebie.
Ku pamięci- przegląd rabaty frontowej z elementem ozdobnym. Dobrze zarasta. Trochę zgrzyta z berberysem, ale za moment berberys nieco wyblaknie, a zieleń złagodzą kwitnące róże.
W czerwcu zabiorę się za cięcie cisów, bukszpanów, stożków z ostrokrzewu i jałowcowych igiełek.
Zakwitły tawuły nippońskie- rosną w grupie naprzeciw okna i miło jest teraz na nie patrzeć.
Iwonko, moim skromnym zdaniem możesz nieco lub całkiem powielić nasadzenia na drugiej stronie, bazując właśnie na tawułach japońskich. Ja osobiście tawuły bardzo lubię, umieściłam je np na projektowanej rabacie (tej po nieszczęsnych świerkach). Możesz do niej dobrać inne rośliny, może coś na pniu? Zależy jak Ci się bardziej podoba.
Jeszcze jedno Ula, zmierz może jaki to jest kawałek ziemi do zagospodarowania bo wiesz, drzewa rosną a czas szybko leci No i z której strony masz słonko bo tawuły potrzebują dużo słonka a hortensje też żeby światło miały, u mnie dużo drzew światła zabierają, jak się sadzi to się o tym nie myśli, no tak było u mnie Perukowiec jest zasadowy a hortensje lubią kwaśno, to też bierz pod uwage.
Jolu, po tym co napisałaś - wycięliśmy kant pomiędzy trawą a irgą od góry skarpy. Tak więc nie ma ryzyka, że się irga z trawą przemiesza. Nie zmienia to faktu, że mnie irga wkurza nieustannie, bo zarasta i ciężko się do tych chwastów dostać! No ale teraz cała jest usiana malutkimi pączkami, więc pewnie jak zacznie kwitnąć to mi złości na nią miną
A sesleria jesienna .. tak, jest piękna. I znów mi namieszałaś w głowie swoim wpisem, że IceDance mogłabyś seslerią zastąpić. Też mam cały pas IceDance, przy różach i kocimiętce. Ice Dance ścięta na wiosnę odradza się do teraz. A sesleria już dwa miesiące ładnie wygląda. Kurczę... też zaczynam myśleć, czy by ID na seslerię nie wymienić. A wszystko to Twoja wina!! hehe
Aronię zostawiam w różnych odsłonach I pozdrowienia oczywiście
Wałek z tawuł japonskich. Niestety w nogach ambrowca 2 tawuły słabiej rosną. Pozostałe muszę mocniej ciąć, a i tak wyprzedzają co chwilę te słabsze.
Hostę Patriot uwielbiam.
Ojej, jak mi miło .
Na frontowej mam jeszcze żółtolistne tawuły (chyba Golden Princess), kosodrzewiny, białe jeżówki, kremowe rozchodniki i zawilce sylvestris.
Rabatę czeka lekki lifting bo za gęsto nasadzone oczywiście i rozplenice pochłaniają mi rośliny rosnące obok.
Wygląda jak rewersja, zdominuje z czasem i będzie tylko zielona jeśli nie usuniesz teraz tych gałązek. Miscantów na wrzosowisku bym nie dawała raczej, rozplenic chyba też, berberys i kosodrzewiny ok. Możesz dodać pierisy i wrzośce.
Cześć imienniczko Dziękuję za odwiedzenie moich skromnych progrów, rady wezmę do serca. Odnośnie tej wspomnianej tawuły: tak oto wygląda ona, dziwnie, może rzeczywiście ta rewersja, ale w sumie mam ją w takim miejscu, że może tak zostać
Odnośnie złotych Szmaragdów, wiem , że takowe istnieją, dlatego o nich wspomniałam, a to chyba jedyne w okolic żółte tuje, które by mnie interesowały - innych po prostu tutaj nie mają
Co do wrzosowiska - to go jeszcze nie ma, a planuję zrobić, taka różnica , dlatego chcę przygotować odpowiednio podłoże i rozplanować nasadzenia. Czyli azalie wielkokwiatowe mogłyby dać radę. Dziękuję, na to właśnie liczyłam
Chcę tam zasadzić też kosodrzewinę, po bokach berberys, miskanty, z przodu może rozplenice, no i oczywiście wrzosy i wrzoścce. Chętnie wsadziłabym też tam jakąś karłową sosnę typu "Smidtii" lub "Compact Gem". Plan jakiś mam.
Jak to miło poczytać opinii ludzi, którzy się znają, może kiedyś też posiądę taką wiedzę
Pozdrawiam ciepło Sylwio
Azalie wielkokwiatowe jeśli będą tylko przyszłościowo pod jakimkolwiek drzewkiem lub większym krzaczkiem dadzą radę, ja sadziłam w pełnym słońcu i poradziły sobie całkiem nieźle, teraz trochę je już cieniują drzewa i tuje. Ważne by im w sezonie wody nie brakowało to będzie ok no i odpowiednio przygotowana gleba potrzebna, ale skoro wrzosowisko jest i tam maja trafić to pewnie taką już tam masz
Co do tui w żółtym kolorze, skoro już masz szmaragdy to może zostać już przy tym gatunku tylko w odmianie gold( są szmaragdy złote)
Co dom tawuły z zielonymi listkami to może być rewersja i jeśli zostawisz te gałązki z czasem mogą zdominować odmianę bo będą silniejsze, więc może lepiej je wyciąć i uformować krzaczek ponownie z tych o właściwej barwie. Ale może też być tak, że dociera do nich mniej światła niż do drugiej strony krzaczka i ubarwieniem też się mogą ciut różnić wtedy.
Co do posadzonych hortensji od tui zdecydowanie daj więcej bo sam szmaragd to miejsce z czasem zajmie, do tego odległość między samymi hortensjami też trochę za mała, obserwując u siebie to po kilku latach koło o promieniu 80-100 cm zajmuje sama vanilla frise, chyba, że rokrocznie będziesz cięła na króciutko, ale wtedy nigdy nie dochowasz się okazałego krzaka.
Witaj
Ta srebrna bylina to czyściec wełnisty, zwany też "króliczymi uszami". Idealna roślina na suche, słoneczne stanowisko. Na innych tez sobie radzi. Teraz się wypiętrza, bo formuje pęd kwiatowy.
A "kurczakowe" rośliny mogą być niebezpieczne wizualnie, jeśli pojawią się za blisko tych bordowoulistnionych. Te moje tawuły przez jakiś czas, za bardzo zgrzytają w duecie z perukowcem. W czerwcu już będzie lepiej. Poświęcam się, z uwagi na ich jesienne walory.
Na pozostałych rabatach "kurczaki" są symboliczne.