Wiosną na rabacie posadziłam parę nowości:
Lnica 'Peachy' Linaria,
Anafalis trójnerwowy 'Silver Wave' Anaphalis triplinervis,
Pszczelnik wąskolistny Dracocephalum ruyschiana
i trawę Butelua smukła Bouteloua gracilis.
oraz ożanki hyrkańskie.
Najbardziej sprawdziły się ożanki.
Anafalis przemarzł wiosną i wolno się zbierał do życia, pszczelniki nie zakwitły jeszcze ale na razie nie powalają urodą. Lnica wyglądała pięknie na zdjęciach w internecie ale w rzeczywistości szybko przekwitła i teraz łodygi już zamierają.
Butelua również wygląda ładniej na zdjęciach niż w rzeczywistości. Małe zabawne kłoski są praktycznie niewidoczne bez podejścia blisko. Ot, taka zielona kępowa trawka.
Lnica:

Butelua:
Ożanka hyrkańska, z której jestem bardzo zadowolona:
Ocalały mi kępki macierzanki z zeszłorocznej masakry kosą spalinową i teraz cieszą trzmiele i dzikie pszczoły.