Dziś ruszę chyba do prac ogrodowych.
Wczoraj mocno popadało, chwasty będzie łatwo ruszyć z ziemi.
Muszę trochę „przewietrzyć” rabaty bo zrobił się istny gąszcz.
Poza tym, ze prawie nic nie kwitnie to chyba bardzo nie narzekam.
Jak na zero prac ogrodowych to i tak jest dookoła mila dla oka zieleń.
W przyszłym sezonie może uda mi sie zadbać o opryski róż i trochę wytępić plamistość.
Plan na dzis to trochę odchwaszczania i wycinania suchych badyli oraz zrobienie listy roślin do przesadzenia.
Moze zrobie kilka zdjęć mojego zielonego bałaganu.
Póki co jedna z niewielu kwitnących roślin w moim ogrodku.
Stokezja. Jezeli prawda jest, ze jest bezobsługowa a kwitnie od lipca do przymrozków to chce tego wiecej!