W piątek przed wyjazdem do rodziny, zasiliłam pomidorki w szklarni w wodę. Jutro pojadę zobaczyć jak się miewają.
Co do innych ogrodowych spraw nie wypowiem się, ale jestem ciekawa: były silne wiatry, i zapowiadany deszcz, co z tego sięgnęło do mnie, nie wiem. Ale podobno pańskie oko konia tuczy. Pozdrawiam ogrodników przed czerwcowym dużym weekendem, jak ktoś będzie go miał, oczywiście.