Szaleństwo, niż demograficzny a na uczelniach wariactwo. Dziwne, ze można składać dokumenty w dowolnej ilości uczelniach, to powoduje zamieszanie i zamęt wg mnie.W ostatnich latach rząd zorganizował chyba kilkanaście wydziałów lekarskich a mimo to mało. Obłożenie bardzo duże, trudno się dziwić, skoro zarobki są niebotyczne. Po tej burzliwej dyskusji byłam ciekawa jak wygląda rekrutacja na Uniwersytecie Opolskim i tak: próg punktowy 171, a na jedno miejsce ubiega się 26 osób. Egzamin lekarski zdają tak, ze od początku są na podium, to młody wydział, chyba 3 roczniki ukończyły studia, ale daje się odczuć, że sytuacja z lekarzami , choć nie specjalistami poprawiła się w naszym rejonie. W Opolu nie można się przenieść na stacjonarny z niestacjonarnego , w ogóle.
Mojej koleżanki mąż jest rektorem, wiem, ile wysiłku wkłada aby zdobyć studentów, oprócz lek. chyba. Życzę córce, by zdobyła ten upragniony indeks. Młoda jest, nawet jeśli rok gdzieś przepracuje lub postudiuje na innym kierunku, to przecież ma szanse, niech studiuje i pracuje w takiej dyscyplinie co da jej zadowolenie, to najważniejsze, ma być szczęśliwa i robić to co lubi, co chce.Powodzenia.