Mój azyl na wichrowym wzgórzu
10:35, 24 maj 2021
Basiu, zostaw ją na razie taka jaka jest. U mnie też jedna glediczja nie maiła przewodnika. Ale rośliny często sobie z tym radzą. Jedna z gałęzi obok przejmuje jego role. Nieraz przy iglastych trzeba wybrać jedna gałązkę i przymocować w pionie od jakiejś tyczki. Zobaczysz co się wydarzy, zawsze potem można przyciąć.
Ta na zdjęciu poniżej nie maiła przewodnika w pionie. Rosła pochylona ( kolor czerwony). Sama wykształciła pionowy przewodnik (kolor fioletowy).
Glediczja cały czas w różnych miejscach będzie wypuszczać na pniach pączki liściowe. Nawet takich już bardzo grubych. Ja nie pamiętam czy je usuwałam jakoś specjalnie. Możesz jeśli chcesz te poniżej miejsca gdzie nie chcesz by się zorkrzwiła za nisko. Teraz też jest ich sporo. Czy może być drzewem wielopiniowym - nie wiem. U mnie żadna takich zakus nie miała, pomimo, że pnie były pokryte tymi wypustkami liści. Taka wielopienne wersja zabierz sporo miejsca już od dołu, bo jej gałęzi częściowo w poziomie się układają.
