Dzięki Elu, buda nie tylko będzie domem dla pieska ale i dekoracją. Bo jest piękna.
A niunia, która ją malowała przesłodka. I jaka radosna i dumna ze swojego dzieła.
Pokażę moim wnukom to dzieło, może po tratwie zrobią domek dla kotka lub psa.
W życiu bym nie zgadła że to ogród Andy, tyle razy go pokazywała, ale raczej bliskie kadry, myślałam że ma maleńki ogród, a tu wydaję się całkiem spory i piękny
Będize jeszcze taka piękna, moja siostra ją kupiła, więc widziałam ją na żywo i też zapragnęłam, póki co jest niedostępna, ale jesienią pewnie będzie
Perenial Blue pewnie i na kiju wypuści batyPerenial dla mnie jest piękna, ale u mnie pewnie też złapałaby mączniaka
Veilchenblau miałam, uwielbiałam tę róże i jej zapach, ale jak już wyrosła na potwora zaczęła łapać strasznie mączniaka, wyglądała okropne, musiałam się jej pozbyć, Lykkefund, też widzę że kupiłaś, Tar, to jeszcze większy potwór niż Veilchenblau, też dumam co z nią zrobić, kwitnie raz, potem brzydko przekwita, i mam z nią mnóstwo roboty na drabinie żeby przyciąć te przekwitnięte pędy
Na jubileuszowej startują róże. Bardzo mnie to cieszy. Problem ma Novalis, ale daję jej czas.
Z rabaty jestem bardzo zadowolona Jest energetyczna
Dobrym pomysłem były szałwie Amistad i Love&Wishes, które kolorystycznie godzą te wszystkie róże dobierane "na czuja"
Jedyny problem jaki widzę w tej rabacie, to taki, że trudno się ją fotografuje
Nie sprzyja słońce, ani to poranne, ani to popołudniowe.
Niemniej jednak kilka fotek zostawiam, ku pamięci, też własnej