Moja jedną z dwóch jeżówek ślimaki do niej nie dotarły, aż niemożliwe
Dla Kasi- Mrokasi
Moje czosnki są identyczne jak u Moni, ale pełnią rolę drugiego planu i podtrzymują brunery na tyłach w równym pionie, porządek jak w wojsku, każdy szereg ma swoje zadania. Mogę się podzielić, jak Aga nadjedzie w nasze strony to zabierze Tobie. Jeżeli Ci pasuje taki układ....
Lubię zdjęcia o wschodzie i zachodzie. Poza tym ogród cały nasłoneczniony i w dzień trudno zrobić zdjęcia. Wykorzystuję czasem pochmurne dni. A mgły są głównie jesienią, ale ten rok jest całkiem zwariowany.
Ten ogród jest odzwierciedleniem Twoich pasji ogrodowych, miło było Cię poznać teraz rozumiem dlaczego wybrałaś byliny ale czemu ja tu nie zaglądam to nawet sobie... nie umiem odpowiedzieć, co za strata wielu lat
Najbardziej mi się podoba Twoje stwierdzenie że ogród żyje własnym życiem możesz go zostawić a on jest ciągle żywy i zaskakujący super
Ja niestety mam ogród bardziej ujarzmiony i są okresy kiedy też żyje własnym życiem
Czy trawą na ostatnim zdjęciu to drżączka? Efekt super robi, jak moje śmiałki, tylko na innej wysokości
buk Purpurea Pendula po 15 latach prowadzenia przy palikach o dziwo trzeci rok bez podpórki ( bo kto by tam sięgnął) rośnie w górę
chyba najwyższy z tej odmiany w okolicy bliższej i dalszej
W starym ogrodzie u Kapiasa widziałem podobne ale to były chyba Purple Fountain bo nie widziałem żadnych podpórek
Swojego kupiłem jako metrowego grzybka wyciolem mu wszystkie zwisy oprócz jednego którego prowadziłem w górę aż zabrakło mi drabiny
Wymiana nasion między ogrodniczkami to najlepsza waluta jaka istnieje To nie są zwykłe ziarenka - to kawałek czyjegoś ogrodu, wspomnień i serca.
Bożenko, dziękuję Ci za taką ofertę! "Mieszanka" brzmi jak tajemnicza mikstura z samymi niespodziankami. Ja jestem chętna i obiecuję zapisać sobie w kalendarzu, żeby żadna z nas nie zapomniała
Wiosną będziemy miały co wysiewać i na co czekać ?
Ty mi tu wiersz napisałaś, a ja aż się zarumieniłam jak fuksja na słońcu!
"Fuksje i pozostałe kwiecie, kiedy mają kwitnąć jak nie w lecie"
No właśnie! One teraz tańczą. Każda inna, każda w swojej spódniczce, a ja biegam między nimi "niczym fryga" z aparatem w jednej ręce
A to podglądanie rabat u sąsiadów to już w ogóle... choroba zawodowa ogrodniczki! Idę na rynek po coś, wracam po godzinie, bo po drodze wszystkie stoiska ogrodowe obejrzałam i już snuję lirycznie plany na przyszły sezon
Haniu, dziękuję że widzisz to "nad wyraz ślicznie". Twoje słowa to jak deszcz dla moich kwiatów - od razu rosną lepiej!
Pozdrawiam Cię cieplutko i przesyłam bukiet wirtualnych fuksji. Niech Ci lato kwitnie w sercu tak jak u mnie w ogrodzie!
Twoja ogrodniczka-fryga
Ps. Podoba mi się i to bardzo ten zwrot. Pasuje hak ulał.