Własny Vengerberg
13:59, 27 kwi 2021
Bardzo możliwe, że na grabie się skończy. Od początku go tam widziałam.
Wczoraj znów zwieźliśmy 3 taczki gruzu i dopiero pół działki przeleciane. Mąż chodzi obok i wybiera największe kawałki gruzu. Jest szansa, że do końca tygodnia skończymy.
A potem zobaczymy co im wyjdzie po wykopaniu fundamentów.
Przy okazji trzeba trochę wiosny tu wpuścić.
W głębokim półcieniu powoli szykuje się do majowego kwitnięcia bez. Jest to jedyna roślina na balkonie, która ma 100% pewność, że przeprowadzi się z nami później.
Wczoraj znów zwieźliśmy 3 taczki gruzu i dopiero pół działki przeleciane. Mąż chodzi obok i wybiera największe kawałki gruzu. Jest szansa, że do końca tygodnia skończymy.
A potem zobaczymy co im wyjdzie po wykopaniu fundamentów.
Przy okazji trzeba trochę wiosny tu wpuścić.
W głębokim półcieniu powoli szykuje się do majowego kwitnięcia bez. Jest to jedyna roślina na balkonie, która ma 100% pewność, że przeprowadzi się z nami później.
