Tereniu, nie mam już w domu żadnej azali, żadnej kamelii (chociaż obydwie były cudne)... nie mam czasu na wymagające rośliny lub wymagające systematyczności..albo takie co wymagają rzeczy niemożliwych do spełnienia. To kwiaty które łatwo nie wybaczają błędów w uprawie, potem zaczynają chorować i padają.. Mogłam jeszcze o nie powalczyć, ale po co???
To też dobrze wygląda.
Elu (zwaną Elizą), Haniu, Karola, Aniu (asc), Jagoda - to miłe, że zaglądacie w tę głusze, choć nic się tutaj nie dzieje.
Dziękuję za kwiatuchy i walentynki
A ja się zawsze spieszę, żeby zobaczyć ile dopłacać trzeba, a później czekam do kwietnia z wpłatą, ale w tym roku mi się smykło i na roślinki będzie, więc czym prędzej wysłać muszę
2 i roku mojej pracy i M. z zagorzałego przeciwnika Ogrodowiska (zabrało mu żonę na parę godzin dziennie a czasami i nocnie), stał się jego miłośnikiem.
Teraz wierci mi dziurę w brzuchu, żeby jechać na Gardenię... Twierdzi, że zdążymy w sobotę pojechać do Poznania, zwiedzić targi, spotkać się ze znajomymi i na 19-tą wrócić, żeby pójść do teatru. Ale nic z tego. W sobotę jest najważniejsze wydarzenie kabaretowe w Szczecinie- XVI Urodziny Czarnego Kota Rudego. CKR to scena kabaretowa przy Teatrze Polskim. Corocznie obchodzone są hucznie kolejne urodziny, na które zjeżdżają sie artyści z całego kraju (A. Andrus, Piwnica Pod Baranami,, kabarety, Poniedzielski i ...) Niestety Gardenię w tym roku musimy odpuścić
Ubawiłam się setnie historyjką o nie-kupowaniu ciemierników. Mój M. nawet nie wie, że ja mam własny wątek
Przypomniałaś mi że już pora na czyszczenie budek lęgowych, zupełnie zapomniałam.
W Gąszczu nie mam, ale na babcinej gruszy są dwie.
No i chyba czas znowu nad Rozlewisko jechać, żeby tam wyczyścić.