Na warzywniaku buszują sarny. Zjadają moje jarmuże, został tylko jeden.
W zamian zostawiają nawóz w bobkach!
Dziś podeszły pod sam dom. U mnie koziołek, a dwie sarenki do sąsiadki obok.
I zaczęł formować moje tujki w donicach, widocznie doszedł do wniosku, że mi pomoże, nie będę musiała przycinać wiosną!
Nawet widząc nas przez okno wogóle się nie spłoszył i wcinał owocki berberysów.
Szczerze mówiąc, męczy mnie ta aura ma zewnątrz. Na dekorowanie donic i wejścia do domu jest za wcześnie, a cebulki i tak schowane w ziemi. To pomyślałem, że wniosę kolor i zapach do domu
Przez zimę nazbierałem trochę szkła po wypalonych świeczkach, a cebulki kupiłem w markecie. Mech i szyszki przyniosłem z pobliskiego lasku.
Udało się zrobić kilka dekoracji, teraz czekam na kwiaty hiacyntów. Mają być białe, różowe i fioletowe. Narcyz był już z kwiatami
Wyrywam na razie, ale niepokoją mnie takie chodzące gatunki, bo jak poprzerastają inne rośliny to już robi się problem z usunięciem. Zobaczymy co będzie po zimie, bo woda po roztopach może je ukatrupić a śniegu mam po kolana, dziś odkopywałam kulki tujowe
Pierwsze zdjęcie z dziś, z godziny 15! pozostałe z 18!
Pół dnia mieliśmy piękne słonce więc nawt lampki się ładnie naładowały. Może później będzie chciało mi się wyskoczyć i znów nocne zdjęcia zrobić?!
Dzisiejszy cudowny spacer po plaży, morze daleko w głąb zamarznięte, ludzie, my też, chodzą po krach scalonych, spacerowiczów tłumy, nie dało się zrobić zdjęcia bez nich