Biegałam dzisiaj z metrówką i kijkami i na żywo wyszło mi, że w sadzie zmieści się 36 drzew.
3 rzędy po 12 sztuk. Od każdego drzewka do następnego 4m. I zostanie mi jeszcze kawałek na rząd porzeczek
Jak będę chciała posadzić większe drzewo to obok będą albo drzewka kolumnowe albo jakieś mniejsze krzewy.
Chyba ok?
Gosia, ja moje przypuszczenia dotyczące narcyzów wyciągnęłam również w oparciu o widoki z ogrodów angielskich Niestety opadów u nas zdecydowanie mniej.
Nie mam już nic do pokazania prócz takich zbliżeń. Nie są może jakieś bardzo bajkowe, ale optymistyczne. Szczególnie klonik "waleczny" - co roku podmarzają mu gałązki, nie dbam o niego w ogóle, a on ma w sobie tyle chęci do życia. Na drugim zdjęciu miejsce przekopane po całości przez nornice (jeden wielki korytarz) a jak zielono
Irysy trzeba co kilka lat dzielić, inaczej kwitnienie słabnie. Te ze zdjecia rosną pod szklarnią. Tam mają słońca do woli, ale powinnam już pomyśleć o podziale. Na starej różance nam kilka kęp i tak jak u Ciebie chyba zaczynają mieć za mało światła i za dużo gęstych roślin wokół. W kwietniu ogarniałam rabatę wiejską na której kilka kęp zaczęło zanikać. Po wykopania okazało się że mają całe kłącza podziurawione. Nicienie? Oberwałam zdrowe fragmenty i posadziłam w nowym miejscu. Mam nadzieję, że przeżyją.
Więcej kwitnących lilaków nie mam. Na 4 nadal czekam. Ten biały nn (od rodziców) pachnie, chociaż nie tak ładnie i intensywnie jak pokazywana wcześniej Krasawica (teraz, w pełnym rozkwicie, mocno wyblakła, ale uroku nie straciła).Trochę żałuję, że tak wysoko ją poprowadziłam, bo teraz dolne kwiaty mam na wysokości nosa
Kalina Kilimandżaro na szczęście w tym roku nie przemarzła. Eskimo(chyba ) też cała w kulkach.
Widok tarasowy - czekam na różę, chociaż brama zielona też ma swój urok
Basiu, martwiłam się, bo kupiłam tylko patyczek. Zazwyczaj w sprzedaży sa już dobrze rozrośnięte.
Ten był bardzo tani, dlatego się skusiłam. Stwierdziłam, że jak padnie to trudno, nie będzie żal kasy.
Przeżył. Co prawda staruje od dołu, ale jest
Tak, oczywiście możesz przekopiować, chociaż ja nie jestem autorytetem w tej dziedzinie
Radzę tylko zakryć w dużym stopniu lustro wody, wtedy mniej się glony panoszą. Mam porównanie, bo w jednym oczku mam ich więcej, bo ma więcej słońca.
Czereśnia jest bardzo duża. Skróciłam jej koronę o połowę, a już widze, że to za mało.
Musze dociąć w sierpniu.
\
Oczywiście, że mam ślimaki, chociaz do tej pory nie miałam z nimi jakiś problemów.
Moje hosty są w bardzo dobrej kondycji, więc nie sądziłam, że mogą mi zjadać ostróżki lub jeżówki.
Ale może trzeba zabezpieczyć te akurat rośliny?
Po ostatnich deszczach nareszcie wszystko ruszyło.
Nawet trawnik, mimo, że myślałam, że trzeba bedzie dużo pracy, żeby go poprawić.
Jednak po paru dniach wygląda już całkiem nieźle.